Reklama

Amica chce utrzymać udziały w rynku, zwiększyć eksport

WARSZAWA (Reuters) - Amica Wronki, producent sprzętu AGD, planuje w 2003 roku utrzymać udziały w rynku na ubiegłorocznym poziomie niemal 22 procent oraz zwiększyć eksport do około 43 procent z 35 w 2002 roku, powiedział na wtorkowej konferencji prasowej prezes spółki Wojciech Kaszyński.

Publikacja: 11.02.2003 13:42

Amica chce osiągnąć te zamierzenia dzięki produkcji nowej gamy lodówek, głównie na eksport, oraz nowej generacji pralek. Spółka eksportuje swoje wyroby głównie do Niemiec, krajów byłego Związku Radzieckiego, Skandynawii i Czech.

"Chcemy utrzymać udziały na rynku krajowym i znacznie zwiększyć eksport. Myślę, że będziemy to realizować mając nowy asortyment w zakresie lodówek oraz nową generację pralek. Poza tym będziemy wyłączeni z tych zasad obłożenia cłem na potrzebne wyroby stalowe. Po 200 dniach są nam zwracane te cła" - powiedział Kaszyński.

Niespodziewane wprowadzenie ceł w sierpniu 2002 roku na wyroby stalowe używane przez spółkę przy wyrobie sprzętu AGD było bowiem, główną przyczyną słabych wyników Amiki w czwartym kwartale, powiedział Kaszyński.

W całym 2002 roku przychody ze sprzedaży wzrosły do 925 milionów złotych z 856,2 miliona w 2001 roku, jednak zysk netto spadł do 5,1 miliona z 7,4 miliona złotych.

W samym czwartym kwartale 2002 roku spółka miała ponad 1,6 miliona złotych straty wobec 7,4 miliona złotych zysku netto w czwartym kwartale 2001 roku.

Reklama
Reklama

"W sierpniu wprowadzono cła na wyroby stalowe. To miało wpływ na koszty i warunki sprzedaży naszych wyrobów i wszystko skupiło się w czwartym kwartale. Ponieśliśmy koszty, które trudno było przewidzieć, było to około 1,5 miliona złotych" - powiedział Kaszyński.

Dodatkowo do słabych wyników w czwartym kwartale przyczyniło się przesunięcia w rozpoczęciu produkcji nowej generacji pralek spowodowane opóźnieniem ze strony dostawcy jednego z elementów elektronicznych. Produkcja tych pralek zamiast w grudniu 2002 roku rozpocznie się pełną parą dopiero w marcu tego roku.

Na pogorszenie wyników wpłynęło także opóźnienie o cztery miesiące produkcji nowej gamy lodówek, głównie na eksport. W tym roku właśnie głównie dzięki nim eksport ma zwiększyć się do 43 procent.

Kaszyński zapowiedział, że tegoroczne inwestycje odtworzeniowe sięgną około pięciu milionów euro, czyli około 20 milionów złotych. Jednak gdyby się okazało, że spółki "nie stać" na nie mogą okazać się mniejsze.

Dyrektor ekonomiczny Amiki Dariusz Szczypiński powiedział Reuterowi po konferencji, że spółka chce w tym roku zmniejszyć zadłużenie odsetkowe z 230 milionów złotych do około 180 milionów.

Barbara Woźniak

Reklama
Reklama

((Autor: Barbara Woźniak; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama