Respondenci ankiety PKPP wskazują, że w szarej strefie generowanych jest ok. 20% obrotów w ich branżach, a na czarno pracuje ok. 18,6% zatrudnionych. Jak powiedział Michał Olszewski, ekspert PKPP, tak duże rozmiary szarej strefy to efekt lepszej sytacji finansowej firm unikających płacenia podatków. Jego zdaniem, najwięcej nierejestrowanego obrotu jest w budownictwie, transporcie, branży magazynowej i łączności.

Dodatkowym utrudnieniem jest niejasność przepisów. Dla przedsiębiorców zmorą są podatki i prawo pracy. Poza tym prawie jedna trzecia badanych uważa, że polski system prawny jest nieskuteczny w dochodzeniu należności z tytułu zawartych umów. Henryka Bochniarz, prezydent PKPP, skrytykowała rząd za niezrealizowanie programu "Przede wszystkim przedsiębiorczość". Miał on zapewnić firmom lepsze otoczenie dla prowadzenia biznesu. - W dużej mierze skończyło się na zapowiedziach. Większość z nich pozostała na papierze. W niektórych dziedzinach się pogorszyło, np. w podatkach - mówiła H. Bochniarz w trakcie prezentacji wyników badań.

- Gdyby tak było, to dziś nie pełniłabym swojej funkcji. Program został zrealizowany, ale z inicjatywy parlamentu i niektórych resortów wprowadzono wiele innych niekorzystnych rozwiązań - odpowiadała wiceminister gospodarki i pracy Małgorzata Okońska-Zaremba. Dodała, że efekty wprowadzenia pakietu będą widoczne dopiero za kilka miesięcy, bo znaczna część przepisów zaczęła obowiązywać dopiero z początkiem tego roku. Wiceminister Okońska-Zaremba powiedziała także, że jej resort pracuje nad kolejnymi projektami korzystnymi dla firm - m.in. nową ustawą o terminach płatności, która ma ograniczyć zjawisko zatorów płatniczych.

Eksperci PKPP zwracali uwagę, że większość inwestycji w firmach finansowana jest z ich własnych środków. Aż 90% respondentów stwierdziło, że na ten cel przeznacza własne zyski. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Konfederacji, dobrym sposobem na zwiększenie tej puli jest obniżenie podatków dochodowych. Wiceminister finansów Piotr Sawicki powiedział, że resort rozważa taką możliwość. Uchylił się jednak od odpowiedzi na pytanie, kiedy nastąpi redukcja i w jakiej będzie skali. Dodał, że intencją rządu jest obniżanie podatków, ale w warunkach szybkiego wzrostu gospodarczego. Zapowiedział także wprowadzenie podatku katastralnego, który miałby zastąpić podatek od nieruchomości. Kiedy miałoby to nastąpić? Według wiceministra, tak szybko, jak to możliwe, czyli w ciągu kilku najbliższych lat.

- Wszyscy mamy świadomość, że czeka nas reforma finansów publicznych. Wiele spraw jest otwartych. Jedną z nich są podatki - stwierdził wiceminister Sawicki. Jego zdaniem, jednym z problemów podatkowych, które trzeba będzie rozwiązać, jest ustalenie jednolitych zasad w podatkach dochodowych dla przedsiębiorstw. Dziś część przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą rozlicza się według skali PIT, gdzie najniższa stawka wynosi 19%, a firmy-osoby prawne muszą płacić podatki według 27-proc. stawki CIT.