Polsat, który do 13 lutego mógł podpisać umowę z Vivendi na kupno 49% udziałów ET, spółki kontrolującej PTC, operatora sieci komórkowej Era, nie zdołał zorganizować finansowania transakcji w terminie.
"Rozmowy Elektrimu z funduszami są na tyle poważne, że nie wykluczam, iż jest to jakaś opcja. Zarząd Elektrimu, będzie się przyglądał bardzo uważnie możliwości skorzystania z prawa pierwokupu udziałów Elektrimu Telekomunikacja od Vivendi" - powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Wojciech Janczyk, prezes Elektrimu SA.
"Oczywiście jestem świadomy poziomu zadłużenia, na którego spłatę mamy 3 lata oraz potrzeby znalezienia środków na finansowanie PAK [Elektrim ma 38,5% akcji Zespołu Elektrowni Pątnów - Adamów - Konin SA - przyp. ISB]. Niechętnie wykładałbym pieniądze na dodatkowe cele. Jednak rozmawiamy, i nadal będziemy, czy z prawa pierwokupu nie skorzystać w interesie wszystkich akcjonariuszy Elektrimu" - dodał.
Według niego, wejście Polsatu, jako akcjonariusza Elektrimu, nie może spowodować, że zarząd spółki nie rozważy tej możliwości poważnie. Polsat podpisał w lutym porozumienie z BRE Bankiem o kupnie w tym roku około 30% akcji warszawskiego holdingu w trzech transzach. Chciał też kupić 10-procentowy pakiet akcji spółki od Vivendi.
"Wejście Polsatu do Elektrimu nie może spowodować, że zarząd zamknie na tę możliwość oczy. Zresztą skorzystanie z prawa pierwokupu nie jest jedynym sposobem na uzyskanie korzyści z tej transakcji. Za wcześnie jednak na szczegóły. Tak czy inaczej, ciężko mi sobie wyobrazić domknięcie tamtej transakcji bez uzgodnienia wspólnej strategii z Elektrimem wobec inwestycji w ET" - uważa prezes.