BZ WBK, po tym jak Pekao rozczarowało inwestorów, pozostaje jedynym bankiem, który może pokazać dobre wyniki finansowe za 2002 rok. Rynek spodziewa się, że bank kierowany przez Jacka Ksenia zarobi w IV kwartale 75 mln zł i - zdaniem wielu analityków - jest to uzasadnione oczekiwanie. Natomiast w całym roku zysk netto będzie wynosił od 280 do 300 mln zł. - Uważam, że bank w IV kw. zarobi 64 mln zł, co będzie wyróżniającym się na plus wynikiem w sektorze bankowym. Dobry zysk netto wynikać będzie głównie z mniejszej liczby rezerw w stosunku do poprzednich kwartałów - uważa Robert Sobieraj, analityk DM Banku Handlowego. - BZ WBK raczej nie zaskoczy inwestorów. Według mnie zarobi 67 mln zł. Warto przyjrzeć się wynikom spółek zależnych, konsolidowanych prawem własności - dodaje Jakub Korczak z CA IB Securities. Raport kwartalny BZ WBK opublikuje 20 lutego.

W piątek rozczarowujące wyniki za IV kwartał 2002 r. podał natomiast BPH PBK. Bank zarobił 20,4 mln zł - podczas gdy oczekiwania rynku oscylowały wokół 65 mln zł.

- Inwestorzy już zdyskontowali złe informacje płynące z BPH PBK. Teraz ich uwaga przeniosła się już na wyniki finansowe, jakie bank osiągnie w tym roku - i większość, w tym i ja, ma nadzieję, że będą one znacznie lepsze - konkluduje Robert Sobieraj.

17 lutego o swoich osiągnięciach finansowych w ostatnich trzech miesiącach 2002 roku poinformuje Agora. Inwestorzy i analitycy nie spodziewają się po spółce dobrych wyników. Rynek oczekuje, że wydawca "Gazety Wyborczej" zarobił w IV kw. 6,1 mln zł. Niewykluczone, że będzie to jeszcze mniej.

- Uważam, że Agora w ostatnich trzech miesiącach zarobi 0,6 mln zł, a w całym 2002 roku zysk wyniesie 51 mln zł - uważa Jacek Radziwilski, analityk Deutsche Banku. DB wydał 13 lutego rekomendację, w której wycenił jeden walor Agory na 38,2 zł. Zaleca również sprzedać akcje medialnej spółki. - Uważam, że firma jest przewartościowana. Wynika to ze słabości rynku reklamowego, wejścia Axel Springera na rynek Polski oraz z kosztów reorganizacji, jakie spółka będzie ponosić w najbliższych latach - dodał analityk DB. - Nie oznacza to, że uważamy Agorę za złą firmę. W długoterminowym horyzoncie bardzo odpowiada nam model rozwoju biznesu, jaki realizuje i, według mnie, ma ona szansę stać się globalną firmą medialną. Uważam, że w 2005 roku będzie ona liderem w Polsce na rynku medialnym nie związanym z telewizją - dodaje Jacek Radziwilski.