Mijający tydzień niestety nie obfitował w nadmiar wydarzeń na parkiecie. Rynek, reprezentowany przez indeks WIG20, porusza się w trendzie horyzontalnym, a wszystkie próby wybicia do góry zatrzymują się na średniej 15-sesyjnej. To obecnie najważniejsza przeszkoda. Utrzymujący się marazm w przypadku najbardziej płynnych kontraktów zachęca do bliższej analizy kontraktów akcyjnych. Niestety i w tym segmencie rynku godne uwagi są w zasadzie jedynie dwa instrumenty: PKNH3 oraz KGHH3. Pierwszy z nich sukcesywnie zyskiwał na wartości niemalże każdego dnia. Pozytywny przebieg miała również piątkowa sesja. Najpoważniejszą barierą jest strefa oporu w przedziale 17,7 - 17,9 zł. Zdecydowanie martwią jednak bardzo niskie obroty, które nie przemawiają za kontynuacją wzrostów. Z pewnością dlatego też kontrakt jest wyceniany ostatnio z dyskontem w stosunku do kursu akcji. Z kolei KGHM wyróżniał się dopiero pod koniec tygodnia, kiedy to energiczny wzrost został poparty zwiększonymi obrotami. Piątkowa sesja ostudziła nieco nadzieje byków i podobnie jak w przypadku innych dużych spółek nie pozostaje nic, jak tylko poczekać na rozwiązanie patowej sytuacji.
Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na zmianę nastrojów na naszej giełdzie. Po raz pierwszy od ponad dwóch tygodni mamy na kontrakcie FW20H3 dodatnią bazę. Sprawdza się zatem teoria bazy mówiąca, iż najlepszym momentem do zamykania pozycji (w tym wypadku krótkiej) jest sytuacja utworzenia ekstremalnie dużej bazy (w tym wypadku ujemnej). Taka sytuacja obrazuje stan paniki bądź euforii panującej na rynku.