Euro straciło w pewnym momencie jeden procent wobec dolara, by następnie odrobić część strat.
Analitycy są jednak zdania, że w cenę dolara wciąż wliczona jest "premia wojenna", mimo że szef oenzetowskiej misji Hans Blix powiedział w piątek, że Irak coraz lepiej współpracuje z inspektorami.
W niedzielę Condolezza Rice, doradca prezydenta USA George'a W. Busha ds. bezpieczeństwa powiedziała w wywiadzie telewizyjnym, że przedłużanie misji inspektorów zmniejsza presję na Irak.
"Słuchając Rice w telewizji dochodzę do wniosku, że USA ani na milimetr nie zmieniły swojego pro wojennego nastawienia. Myślę że chodzi raczej o przesunięcie uderzenia z końca lutego na połowę marca" - powiedział Marc Chandelr, analityk z banku HSBC.
W USA z okazji Dnia Prezydentów rynki były zamknięte, a dodatkowo ruch sparaliżowały burze śnieżne na Wschodnim Wybrzeżu. W tej sytuacji rynek więcej uwagi poświęcał wydarzeniom w Europie.