"Ja uważam, że stopy procentowe są na poziomie wyższym niż jest to potrzebne do tego, by kontrolować inflację na niskim poziomie" - powiedział dziennikarzom Orłowski.
"(Jednak) nie można ryzykować dużych jednorazowych obniżek. Jeżeli gwałtowna obniżka stóp procentowych zaowocowałaby podniesieniem się oczekiwań inflacyjnych, to lepiej takiego kroku nie robić" - powiedział doradca prezydenta.
Orłowski nie obawia się deflacji i uważa, że Polska stoi w obliczu lekkiego zwiększenia presji inflacyjnej.
"Nie obawiam się deflacji. Myślę, że gospodarka przyspiesza, co oznacza, że raczej będziemy mieli do czynienia z wygaśnięciem presji deflacyjnej (i) z pojawieniem się leciutkiej presji inflacyjnej, którą będziemy kontrolować" - powiedział.
"Należy w ciągu kilku miesięcy liczyć się z tym, że te czynniki, które pchały inflację w dół zaczną wygasać - chodzi mi o ceny ropy i ceny żywności" - stwierdził.