Na 25-35 mld zł szacuje się nakłady inwestycyjne na wdrożenie w Polsce dyrektywy Unii Europejskiej w sprawie ograniczenia emisji zanieczyszczeń powietrza powstających przy produkcji energii elektrycznej, poinformował Jerzy Mikuła, dyrektor departamentu w Ministerstwie Środowiska.
W ramach dostosowania producentów energii do norm unijnych przewiduje się m.in. budowę instalacji odsiarczania spalin, redukcję emisji tlenków azotu oraz pyłów do atmosfery.
Kwota 25-35 mld zł uwzględnia również odbudowę mocy, które ze względu na znaczne zużycie i dużą szkodliwość dla środowiska będą musiały być wycofane z eksploatacji.
Pomimo dopuszczalnej przez UE pomocy publicznej przy prowadzeniu tych inwestycji - nawet do 50% ich wartości - polscy wytwórcy energii będą musieli w najbliższych kilkunastu latach wydatkować gigantyczne kwoty.
Źródłem finansowania inwestycji może być kapitał inwestorów, którzy zostaną pozyskani dla firm w procesie prywatyzacji oraz niskooprocentowane kredyty pochodzące z Narodowego i Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska, stwierdził w rozmowie z dziennikarzami Andrzej Patrycy, prezes firmy Energoprojekt-Warszawa, która przygotowuje analizy eksperckie na temat dyrektywy UE w sprawie ochrony środowiska.