Zdaniem Macieja Duszczyka z departamentu analiz ekonomicznych i społecznych Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, po wejściu Polski do Unii Europejskiej nie będzie rewolucji na rynku pracy. - Uważam, że opinie mówiące o wzroście bezrobocia w pierwszych latach po akcesji są nieuzasadnione. Z dotychczasowych rozszerzeń, tylko w Irlandii w pierwszych latach po akcesji bezrobocie wzrosło. W Hiszpanii i Portugalii w krótkim czasie spadło o kilka punktów procentowych, a dopiero później zaczęło rosnąć w wyniku stagnacji gospodarczej na całym kontynencie. W Grecji stopa bezrobocia nie zmieniła się po wejściu tego kraju do UE - powiedział Maciej Duszczyk.
Z drugiej strony nie należy też liczyć na to, że w krótkim czasie bardzo szybko polepszy się sytuacja na polskim rynku pracy. UKIE ocenia, że dzięki ułatwieniom w zatrudnianiu się w krajach Piętnastki już od pierwszego dnia po wejściu do wspólnoty europejskiej z Polski emigrować będzie w celu zarobkowym maksymalnie 100 tys. ludzi więcej niż obecnie. Już dziś Polacy pracują legalnie za granicą, głównie w Niemczech. Ich liczba szacowana jest na 400 tys. osób.
Z analiz UKIE wynika natomiast, że pozytywnie na stopę bezrobocia wpłynie na pewno absorbcja funduszy strukturalnych. Wpływ ten będzie największy w 2006 roku, kiedy dzięki inwestycjom prowadzonym ze środków strukturalnych ma powstać 114 tys. nowych miejsc pracy. Później nowe stanowiska wciąż będą powstawać, ale już w mniejszej liczbie. UKIE spodziewa się też zwiększonego napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych po przystąpieniu naszego kraju do UE. Ich wielkość szacowana jest na 9-10 mld USD rocznie w pierwszych latach po akcesji, a kulminacja nastąpić ma po roku 2013, kiedy zagraniczne koncerny będą inwestować u nas być może nawet 15 mld USD rocznie. - Jeżeli nie wejdziemy do Unii, nie musimy się obawiać całkowitego odpływu inwestycji. Należymy do OECD i nadal pozostaniemy krajem atrakcyjnym do inwestowania. Ale odstąpienie od akcesji oznaczać będzie pogorszenie klimatu inwestycyjnego - powiedział przedstawiciel UKIE. W przypadku rozszerzenia Unii o Polskę spodziewać się także należy wzrostu deficytu handlowego z krajami wspólnoty, co spowodowane będzie transferem technologii i urządzeń potrzebnych przy realizacji nowych inwestycji.