Drugi pod względem wielkości bank japoński - Sumitomo Mitsui Financial Group - sprzedaje w tym tygodniu akcje uprzywilejowane o łącznej wartości 300 mld jenów (2,5 mld USD). Papiery te powinny być wymienione na akcje zwykłe do czerwca 2005 r.

Walory Sumitomo, podobnie jak innych banków japońskich, nie cieszą się jednak popularnością wśród inwestorów. W ciągu minionych pięciu lat ich wartość rynkowa zmniejszyła się bowiem o dwie trzecie, a perspektywa kolejnej recesji, która może dotknąć tamtejszą gospodarkę, grozi dalszym spadkiem notowań.

Tymczasem bankom bardzo zależy na pozyskaniu nowych kapitałów ze względu na potrzebę zmniejszenia obciążających je złych długów. W marcu 2002 r. wynosiły one łącznie 52,4 bln jenów. Z kwoty tej 5,7 bln jenów przypada na Sumitomo Mitsui. Trzy miesiące temu bank zamierzał przeznaczyć na likwidację złych długów 700 mld jenów do końca marca br.

Pragnąc zwiększyć atrakcyjność oferowanych obecnie walorów, Sumitomo Mitsui obiecał, że pokryje 40%-50% strat, wynikających z ewentualnego spadku ich notowań. Podobną zachętę zastosowano przy sprzedaży w styczniu analogicznych papierów nowojorskiemu bankowi inwestycyjnemu Goldman Sachs Group. Zdecydował się on wówczas kupić akcje Sumitomo Mitsui za 1,3 mld USD. Japończycy zapewnili amerykańskiego partnera, że pokryją ewentualne straty przekraczające 1 mld USD.

Zdaniem ekspertów, akcje Sumitomo Mitsui mogą też przyciągnąć inwestorów ze względu na większy zwrot z kapitału w porównaniu z innymi dostępnymi na rynku papierami. Ma on sięgać 2%-+3% rocznie, podczas gdy dla japońskich obligacji skarbowych o terminie wykupu w lipcu 2005 r. oprocentowanie wynosi zaledwie 0,07%.