ZUS oszacował, że na koniec 2002 r. był winien klientom funduszy emerytalnych 7,5 mld zł. Do tej kwoty trzeba jednak doliczyć odsetki karne, które wynoszą około 2 mld zł. Razem daje to 9,5 mld zł długu, którego spłatę - wg prezes ZUS Aleksandry Wiktorow - można będzie rozpocząć już w tym roku.
- Parlament musi szybko uchwalić ustawę, a wtedy wydawanie obligacji mogłoby się rozpocząć już w październiku - powiedziała na konferencji prasowej.
Chodzi o ustawę, która z jednej strony ma umożliwić przejęcie długu ZUS wobec klientów OFE przez Skarb Państwa, a z drugiej - pozwolić na spłatę tych zobowiązań w obligacjach skarbowych. Jednak do uruchomienia całego procesu konieczne jest, aby ZUS był w stanie dokładnie określić, komu i ile pieniędzy jest winien. Tymczasem prace nad identyfikacją powinny ruszyć pełną parą dopiero jesienią tego roku.
- Zaczniemy akcję przesyłania do płatników informacji o błędach w ich raportach na przełomie III i IV kwartału 2003 r. - powiedział wiceprezes ZUS Ireneusz Fąfara.
Na dodatek niejasne jest, co się stanie z zaległymi składkami, które ZUS rozpozna do chwili wejścia w życie ustawy. Według A. Wiktorow, w tej chwili Zakład przelewa na konta OFE tylko składki bieżące. Tymczasem P. Fąfara powiedział, że ZUS płaci również zaległe składki, o ile jest w stanie je zidentyfikować. A radzi sobie z tym całkiem nieźle. W ubiegłym roku bowiem do funduszy zaległe składki o wartości blisko 730 mln zł.