Reklama

9,5 mld zł długu

Jeszcze w tym roku fundusze emerytalne mogą dostać obligacje, którymi ma zostać spłacony dług ZUS-u wobec klientów tych instytucji - zapowiada prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Aleksandra Wiktorow. Pod warunkiem, że Sejm zdąży z uchwaleniem ustawy, która ma to umożliwić, i że ZUS zdąży z identyfikacją zaległych składek. Tymczasem prace nad tym mają ruszyć pełną parą dopiero na przełomie III i IV kwartału tego roku.

Publikacja: 21.02.2003 08:04

ZUS oszacował, że na koniec 2002 r. był winien klientom funduszy emerytalnych 7,5 mld zł. Do tej kwoty trzeba jednak doliczyć odsetki karne, które wynoszą około 2 mld zł. Razem daje to 9,5 mld zł długu, którego spłatę - wg prezes ZUS Aleksandry Wiktorow - można będzie rozpocząć już w tym roku.

- Parlament musi szybko uchwalić ustawę, a wtedy wydawanie obligacji mogłoby się rozpocząć już w październiku - powiedziała na konferencji prasowej.

Chodzi o ustawę, która z jednej strony ma umożliwić przejęcie długu ZUS wobec klientów OFE przez Skarb Państwa, a z drugiej - pozwolić na spłatę tych zobowiązań w obligacjach skarbowych. Jednak do uruchomienia całego procesu konieczne jest, aby ZUS był w stanie dokładnie określić, komu i ile pieniędzy jest winien. Tymczasem prace nad identyfikacją powinny ruszyć pełną parą dopiero jesienią tego roku.

- Zaczniemy akcję przesyłania do płatników informacji o błędach w ich raportach na przełomie III i IV kwartału 2003 r. - powiedział wiceprezes ZUS Ireneusz Fąfara.

Na dodatek niejasne jest, co się stanie z zaległymi składkami, które ZUS rozpozna do chwili wejścia w życie ustawy. Według A. Wiktorow, w tej chwili Zakład przelewa na konta OFE tylko składki bieżące. Tymczasem P. Fąfara powiedział, że ZUS płaci również zaległe składki, o ile jest w stanie je zidentyfikować. A radzi sobie z tym całkiem nieźle. W ubiegłym roku bowiem do funduszy zaległe składki o wartości blisko 730 mln zł.

Reklama
Reklama

Biorąc to pod uwagę, interesująco wygląda zestawienie wartości składek, przekazanych przez ZUS funduszom emerytalnym w ubiegłym roku. W 2002 r. OFE dostały łącznie prawie 9,55 mld zł, wobec 8,5 mld zł w 2001 r. Prezes ZUS Aleksandra Wiktorow zwróciła uwagę, że ten wzrost wartości przekazywanych składek to sukces Zakładu. Jednak po odliczeniu zaległych składek okazuje się, że fundusze dostały tylko 8,8 mld zł bieżących pieniędzy. Poza tym, blisko 400 mln zł z tej kwoty to pieniądze, których ZUS nie zdążył przekazać do funduszy w grudniu 2001 r. i trafiły one na konta tych instytucji dopiero w styczniu 2002 r. Oznaczałoby to, że w 2002 r. ZUS nie przesłał do OFE więcej, lecz mniej pieniędzy niż w 2001 r. Szefowie ZUS zwracają jednak uwagę, że także do wyniku za 2001 r. zostały doliczone kwoty, których ZUS nie zdążył ze względu na ustawowe terminy przesłać w 2000 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama