Złoty osłabił się w czwartek do 5,2% po mocnej stronie parytetu, wobec 6% na otwarciu, pod wpływem wzrostu podaży ze strony inwestorów zagranicznych. Na koniec dnia dolar kosztował 3,8920 złotych, podczas gdy euro 4,2030.

Mimo że na rynku obligacji aktywnymi kupującymi byli ostatnio inwestorzy zagraniczni, nie miało to żadnego przełożenia na wzrost wartości kursu złotego. Wprost przeciwnie, pewien zagraniczny bank przez pół dnia sprzedawał walutę krajową, doprowadzając do jej stopniowego osłabienia.

Z punktu widzenia analizy technicznej, dalsze osłabienie złotego w stosunku do koszyka walut jest bardzo prawdopodobne. Dzisiaj złoty spadł poniżej ważnego wsparcia na 5,6% po mocnej stronie parytetu, co sugeruje dalsze osłabienie do długoterminowej linii trendu na 3,7%. Także kurs EUR/PLN wybił się górą z konsolidacji, co otwiera drogę do 4,25. Przed kursem USD/PLN pozostaje wciąż opór na 3,90. Wydaje mi się, a może mam nadzieję, że po okresie marazmu na rynku walutowym znowu będzie bardzo interesująco.