"Myślę, że to [skup walut przez resort - przyp. ISB] będzie miało osłabiający wpływ na złotego, zwłaszcza w obecnych warunkach takiej niepewności, kiedy inwestorzy zagraniczni się nie angażują, jest nasycenie papierami skarbowymi i ogólnie panuje okres wyczekiwania" - powiedział ISB Rosati.
Rosati ocenia pomysł kupowania przez resort walut obcych na obsługę odsetek od długu zagranicznego pozytywnie. Uważa, że ministerstwo powinno być takim samym graczem na rynku, jak inni.
"Pomysł kupowania przez Ministerstwo Finansów walut na rynku jest pomysłem dobrym. Nie jest istotne, czy będą to działania zapowiedziane, czy nie. Ministerstwo może przecież być takim samym graczem, jak każdy inny" - powiedział Rosati.
Kurs złotego będzie się więc wahał, a jego umocnienie pojawi się prawdopodobnie dopiero pod koniec roku, kiedy wyjaśnią się główne czynniki ryzyka i niepewności na rynku m.in. związanymi z wojną w Iraku.
"W tym roku będziemy mieli do czynienia z wahaniami i ze stabilizacją. Powrotu aprecjacji spodziewam się pod koniec roku, kiedy będzie już wiadomo, co się stanie z Irakiem, czy z obecnie niewyraźnymi perspektywami wzrostu gospodarczego" - powiedział członek RPP.