"Bez inwestycji wzrost nie ruszy. A inwestycje w pierwszej połowie roku się nie pojawią. Jest niepewność, głównie w związku z Irakiem, co się przekłada na perspektywy koniunktury w Niemczech i w Europie, a to z kolei wstrzymuje naszych inwestorów" - powiedział Rosati.
W 2002 roku nakłady brutto na środki trwałe zmniejszyły o 7,2%, wobec spadku o 8,8% w 2001 roku. Pod koniec 2002 roku widoczne był wzrost tej dynamiki.
"Wzrost PKB w wysokości 3,5% to górna, realna granica, ale także bardzo optymistyczna prognoza. To by wymagało wzrostu gospodarki pod koniec roku na poziomie 5%, co może być trudne" - powiedział Rosati.
"Na pewno nie zaszkodzilibyśmy inwestycjom, gdybyśmy obniżyli jeszcze stopy procentowe, czy rezerwy obowiązkowe banków. (...)Wydaje mi się, że bardziej skutecznym rozwiązaniem byłoby obniżenie stóp" - dodał Rosati.
Jego zdaniem banki mogłyby wykorzystać obniżenie rezerw obowiązkowych na poprawienie swoich wyników finansowych, a nie na udzielanie tańszych kredytów.