Prezes szacuje, że na koniec 2003 roku spółka zdoła zniwelować stratę netto do zera, przy wzroście przychodów do około 850 mln zł.
"Rok 2001 zakończył się największą w historii stratą, sięgającą 180 mln zł, ale w 2002 roku strata będzie co najmniej 5-krotnie mniejsza. Przed audytem strata netto wyniosła 30 mln zł. Przychody będą lekko niższe niż w 2001 roku i wyniosą blisko 800 mln zł" - powiedział w rozmowie z ISB Ryszard Ścigała.
"Szacuję, że w 2003 roku wynik wyniesie około zera z plusem, a przychody wzrosną do około 850 mln zł" - dodał.
Prezes stwierdził, że najtrudniejszym obecnie problemem Tarnowa jest zadłużenie powstałe w latach ubiegłych, jakkolwiek w 2002 roku spółka zdołała spłacić kilkadziesiąt milionów złotych.
12 czerwca 2002 roku zostało wszczęte postępowanie układowe z wierzycielami, w którym firma liczy na 40% redukcję zobowiązań, szacowanych obecnie na ok. 350 mln zł. Ścigała oczekuje głosowania wierzycieli w pierwszym półroczu tego roku.