"Inflacja średnioroczna w 2003 roku wyniesie na pewno poniżej 2,0%, jeśli nic złego się nie wydarzy, czyli jeśli nie wystąpią żadne szoki podażowe" - powiedziała dziennikarzom w Sejmie Wasilewska-Trenkner.

"Najbardziej optymistycznym szacunkiem jest inflacja 1,7-1,8%" - dodała.

Głównym zagrożeniem dla szacunków inflacji są zdaniem Wasilewskiej-Trenkner ceny ropy i gazu oraz ceny żywności. Według niej trudno jest uwierzyć, że tak dobra sytuacja na rynku żywności, jaką mieliśmy w 2002 roku, utrzyma się także w roku bieżącym.

Inflacja średnioroczna wyniosła w 2002 roku 1,9% wobec 5,5% w 2001 roku.

Ministerstwo Finansów już w listopadzie 2002 roku obniżyło o 0,1 pkt proc. prognozy inflacji średniorocznej na rok 2002 do 2,0% i na rok 2003 do 2,2%, jednakże prognozy zapisane w projekcie budżetu 2003 pozostały bez zmian. (ISB)