Przychody ze sprzedaży spadły w Czechowicach, Glimarze i Jaśle odpowiednio o 23%, 38% i 54%. Zdaniem Krzysztofa Meringa, rzecznika Nafty Polskiej, południowe rafinerie ucierpiały na zniesieniu ulgi w podatku akcyzowym z tytułu przerobu olejów przepracowanych.
Nafta Polska na razie nie podała, w jaki sposób chce zrestrukturyzować południowe rafinerie. Być może, podobnie jak w przypadku spółek z sektora chemii ciężkiej (chodzi o zakłady azotowe w Kędzierzynie, Puławach, Tarnowie i chemiczne w Policach, które zamknęły zeszły rok stratą 400 mln zł), będzie chciała wesprzeć finansowo sektor przy wykorzystaniu środków unijnych i offsetowych. Z naszych informacji wynika, że trzy rafinerie znajdujące się na południu kraju, chciałyby współpracować z Rafinerią Gdańską. Firma ta, również kontrolowana przez Naftę Polską, w roku ubiegłym zanotowała wzrost przychodów, a jej zysk netto zamknął się kwotą niemal 100 mln zł. Możliwość współpracy rafinerii daje zapis w opracowanym w połowie zeszłego roku programie rządowym dla sektora naftowego.