Wzrost napięcia politycznego oraz czynniki makroekonomiczne utrwaliły we wtorek spadek notowań na rynkach nowojorskch. Obawy przed konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie nasilił projekt rezolucji przedstawiony w poniedziałek Radzie Bezpieczeństwa ONZ przez USA, Wielką Brytanię i Hiszpanię, w którym stwierdzono, że Irak nie wykorzystał ostatniej szansy, by uniknąć wojny. Atmosferę niepewności zwiększyła dodatkowo próba rakietowa w Korei Północnej. Tymczasem najnowsze dane wykazały spadek zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej do najniższego poziomu od 10 lat. w efekcie staniały akcje czołowych firm high-tech, takich jak Microsoft i Cisco Systems. Pozbywano się też walorów wielu innych spółek, m.in. sieci supermarketów Wal-Mart oraz producenta medycznego sprzętu diagnostycznego AmeriPath. Na tym tle zwracał uwagę popyt na papiery właścicieli gazociągów El Paso i Williams. Do godz. 18.30 naszego czasu Dow Jones spadł o 1,49%, a Nasdaq o 1,9%.

Niepokojące doniesienia zza Atlantyku oraz napięcie związane z sytuacją w Iraku i Korei Północnej pogorszyły nastroje na giełdach europejskich. Szczególnie niechętnie odnoszono się do sektora ubezpieczeniowego. Powodem była rezygnacja brytyjskiego giganta Prudential ze stałego zwiększania dywidendy. W ślad za jego akcjami staniały m.in. walory ING, Axa i Munich Re. Nadal spadały notowania sieci supermarketów Ahold, w związku z nieprawidłowościami w jego rachunkowości. Inwestorzy pozbywali się także papierów spółek o wiodącej technologii, takich jak Nokia i ASML. W odwrocie znalazły się też notowania firm telekomunikacyjnych oraz potentata branży farmaceutycznej Bayera. Tymczasem dobre wyniki zachęcały do kupowania akcji banku HBOS. FT-SE 100 stracił 2,17%, CAC-40 spadł o 3,67%, a DAX obniżył się do godz. 18.30 o 4,41%.

Główne indeksy azjatyckie spadły - tokijski Nikkei 225 o 2,39%, a w Hongkongu Hang Seng o 0,98%.

Obniżyły się też wskaźniki środkowoeuropejskie. BUX stracił 1,11%, a PX-50 0,75%. Natomiast moskiewski RTS zakończył dzień na poziomie wyższym o 1,14%.