Od blisko 3 lat kurs papierów Agory znajduje się w trendzie zniżkowym. Wzrosty w ramach trwającej od jesieni 2001 r. tendencji zniżkowej doprowadziły do zniesienia jedynie 33% spadków, rozpoczętych w 2000 r. Od czasu ustanowienia w styczniu 2002 r. lokalnego szczytu na wykresie zaznaczył się wyraźny trend spadkowy, który od góry opisuje linia prowadzona po wierzchołkach z kwietnia i sierpnia ub.r. Prowadząc w oparciu o dołek z lipca 2002 r. równoległą linię, otrzymujemy kanał spadkowy. Kurs właśnie dotarł do jego dolnej granicy, co stwarza doskonałą okazję do technicznego odbicia, tym bardziej że od silnego wsparcia w postaci dołka z jesieni 2001 r. dzieli nas już tylko niecałe 3 zł.
Czy warto ryzykować?
Szansę na taki rozwój wydarzeń w trakcie najbliższych sesji potwierdza przebieg wskaźników technicznych, które od dwóch tygodni tworzą pozytywne dywergencje, zapowiadające przesilenie. Zarówno dzienny Ultimate, RSI, jak też MACD konsolidują się ponad poziomami ostatnich lokalnych dołków, w sytuacji gdy kurs notuje kolejne minima. Jednak należy pamiętać, że wszystkie wymienione indykatory nie pokonały linii własnych trendów spadkowych (pozytywne dywergencje mogą się więc załamać).
Silny trend spadkowy, obserwowany od grudnia zeszłego roku, na wskaźniku akumulacja-dystrybucja także wydaje się dogasać. Pozytywnie na nastrój inwestorów oddziaływać powinna bliskość wsparcia, wyznaczanego przez dołek z października 2001 r. na poziomie 39,4 zł. Rodzi się jednak pytanie, czy zasięg ewentualnego odbicia uzasadnia podjęcie ryzyka kupna tych walorów, skoro w dłuższej perspektywie znajdują się w silnej tendencji spadkowej.
Zaobserwowane sygnały, zapowiadające polepszenie koniunktury, są na tyle słabe, że w oparciu o nie można spodziewać się jedynie korekty ostatniej fali zniżek, rozpoczętej przed 3 miesiącami. Zakładając odrobienie 1/3 strat, można byłoby zakładać dotarcie kursu w okolice 46,50 zł.