- Był to bardzo dobry rok dla spółki Deni Cler, dobry dla W.Kruk i nie najlepszy dla Rytosztuki - tak Jan Rosochowicz, prezes Grupy W.Kruk, skomentował wyniki osiągnięte w 2002 r. Grupa zakończyła ubiegły rok zyskiem netto na poziomie 42 tys. zł przy przychodach 100,6 mln zł. - Dwie wiodące firmy - W. Kruk oraz DC, mimo nie najlepszych warunków rynkowych, wypracowały w sumie 1,8 mln zł zysku netto i zanotowały duży przyrost przychodów w porównaniu z 2001 r. Strata Rytosztuki wyniosła natomiast 1,6 mln zł - powiedział Jan Rosochowicz. Giełdowa spółka nie zrealizowała prognozy, która i tak była w listopadzie korygowana w dół (902 tys. zł zysku netto przy przychodach na poziomie 101 mln zł). - Poza wynikiem Rytosztuki, wpłynął na to trudny IV kwartał. Oceniamy, że w tym roku zakupy przedświąteczne były znacznie mniej intensywne. Mimo to przychody grupy wzrosły o 5,6% w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej - tłumaczył J. Rosochowicz.
Bieżący rok spółka zamierza zakończyć zyskiem netto na poziomie 2,87 mln zł i przychodami przekraczającymi 120 mln zł. Ma w tym pomóc rozpoczęta już restrukturyzacja Rytosztuki. - Ograniczyliśmy działalność produkcyjną tej spółki, poprzez m.in. rezygnację z 300 małych niedochodowych odbiorców. Zwolnione zostało 27 osób, czyli 18% załogi, ograniczyliśmy też wynagrodzenia. Działania te mają na celu osiągnięcie przez Rytosztukę dodatniego wyniku w 2003 r. - zapowiedział prezes. Grupa zamierza również rozwijać sieć detaliczną. W 2003 r. planuje otworzyć 6 nowych salonów W.Kruk oraz 3 Deni Cler. Ponadto na rynek wchodzi nowa marka damskiej odzieży włoskiej - Mia Piu. - 1 marca otwieramy trzy salony Mia Piu. Docelowo w latach 2004 - 2006 chcemy rozszerzyć dystrybucję do około 30 placówek - powiedział Lech Borek, prezes Deni Cler, spółki odpowiedzialnej za projekt Mia Piu. Uruchomieniu nowych salonów ma towarzyszyć kampania reklamowa, która może pochłonąć 0,5 mln zł. Spółka przymierza się również do wprowadzenia kolejnych nowych marek na rynek. - Decyzje zapadną najprawdopodobniej w maju. Niewykluczone że zdecydujemy się na inne segmenty rynku niż biżuteria i odzież - zapowiedział J. Rosochowicz.