Reklama

Góry i doliny w składce

Publikacja: 01.03.2003 09:46

Towarzystwa ubezpieczeniowe oferują często dodatkowe zniżki od stawki podstawowej. Najczęściej mogą liczyć na nie osoby uczące się oraz studenci. Z reguły wahają się one pomiędzy 10% a 20%, a warunkiem uzyskania bonifikaty jest okazanie ważnego dokumentu (np. legitymacji). Na zniżkę może liczyć także grupa przyjaciół czy znajomych (około 10 osób), a także podróżujące razem rodziny.

Są także złe wiadomości. Ich adresatem są przede wszystkim poszukiwacze wrażeń, którym nie wystarczy spacer po deptaku czy zjazd po nartostradzie. Dlaczego? Zdaniem ubezpieczycieli, każde uprawianie sportu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem kontuzji. Dlatego też w warunkach umowy przy zwyżkach składki znajdziemy określenia: "sporty wysokiego ryzyka" lub "ekstremalne" czy "amatorskie", "wyczynowe" lub "zawodnicze uprawianie sportów". Te określenia trzeba zawsze wyjaśnić z agentem. Najczęściej wymagają doubezpieczenia. Zwyżka może sięgać nawet 300%. Jeśli się nie dopłaci, w razie wypadku nie ma co liczyć na odszkodowanie.

W razie wypadku

Ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) przydaje się, jeżeli podczas zimowego wyjazdu ulegniemy wypadkowi i odniesiemy obrażenia. Dotyczy to zarówno czasu dojazdu, jak i samego pobytu. Co istotne, w taką polisę powinny zaopatrzyć się osoby, które zdecydują się na aktywne spędzanie zimowego wypoczynku w kraju (ubezpieczenie KL obowiązuje po przekroczeniu granicy RP). Warunkiem otrzymania świadczenia jest potwierdzony przez lekarza uszczerbek na zdrowiu (nie mamy co na nie liczyć, jeśli wypadek był skutkiem zakładu lub gdy byliśmy pod wpływem alkoholu czy środków odurzających). Wysokość świadczenia zależy od określonego procentowo dla każdego z obrażeń uszczerbku na zdrowiu. Na przykład, świadczenie za złamany palec u nogi będzie niższe niż za złamany palec u ręki. Oczywiście, najwyższe świadczenia wypłacane są w razie trwałego kalectwa lub zgonu ubezpieczonego. Radzimy jednak dokładnie przeczytać warunki umowy, a zwłaszcza dotyczące dolnej granicy odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Część towarzystw kusi wysoką sumą ubezpieczenia (na wypadek śmierci), jednak nie bierze odpowiedzialności za lżejsze obrażenia.

Zadzwoń, proszę

Reklama
Reklama

Warunkiem udzielenia pomocy przez ubezpieczyciela jest telefon do jego centrum alarmowego. Działa ono 24 godziny na dobę. Towarzystwa już w podstawowych wariantach usługi assistance przewidują, że ich pracownicy udzielą nam wszelkich informacji o niezbędnych czynnościach, jakie w takiej sytuacji powinniśmy podjąć. Nie próbujmy działać za wszelką cenę na własną rękę. Taka samowola może się okazać bardzo kosztowna. Numer centrum alarmowego znajduje się najczęściej na polisie. Dzwoniąc należy podać numer polisy i okoliczności zdarzenia. Pracownik firmy skontaktuje nas z miejscowym przedstawicielem, który powinien nas dalej poprowadzić za rękę. W rozszerzonych wariantach ubezpieczenia assistance towarzystwa zapewniają, że gdy trafimy do szpitala, przedstawiciele zaopiekują się podróżującymi z nami dziećmi lub bliskimi (ewentualnie wyślą do Polski pod nadzorem swojego przedstawiciela). Gdy ubezpieczony podróżuje sam, w uzasadnionych przypadkach ubezpieczyciel pokryje koszty wizyty kogoś z rodziny.

Nieznajomość prawa szkodzi

Czasami dobre intencje nie wystarczą. Brak wystarczającej znajomości prawa miejscowego może spowodować, że nieświadomie popadniemy w konflikt z władzami kraju, w którym spędzamy zimowe wakacje. Zdarza się także, że nieumyślnie spowodujemy szkodę osobie trzeciej. Skutki mogą być mniej bolesne, jeśli wykupimy ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej za szkody na osobie i na rzeczy. Dzięki tej polisie ubezpieczyciel sfinansuje wynajęcie prawnika lub wpłaci kaucję. Oczywiście, taka pomoc ma granice (limity sum ubezpieczenia), a na pewno nie zostanie nam udzielona, jeśli będziemy na bakier z prawem w związku z wykonywaną pracą lub działalnością zawodową, a także gdy przyjdzie nam do głowy zejść na drogę przestępstwa.Z pustymi rękami

No cóż, złodzieje są wszędzie. Trzeba więc możliwie starannie chronić swój bagaż. Ubezpieczenie bagażu podróżnego znajduje się w większości pakietów turystycznych. Odszkodowanie otrzymamy jednak, jeśli był on zabezpieczony, czyli np. znajdował się w zamkniętym samochodzie na strzeżonym parkingu czy w zamkniętym pokoju hotelowym. Niestety, na pieniądze możemy liczyć dopiero po powrocie do kraju, i to pod warunkiem udokumentowania faktu kradzieży. Z reguły towarzystwa z góry określają wysokość maksymalnej wypłaty lub oferują odszkodowanie według wartości mienia.

Prawdziwi pechowcy powinni rozważyć zakup, za dodatkową składkę rozszerzonej wersji assistance, która przewiduje pomoc w sytuacji utraty bądź kradzieży dokumentów (np. paszportu), biletów na samolot, pociąg czy prom lub kart płatniczych. Skorzystanie z tej opcji uprawnia nas do ubiegania się w towarzystwie o krótkoterminową pożyczkę. Pieniądze mogą być przeznaczone wyłącznie na pokrycie zobowiązań, a kredyt należy zwrócić zazwyczaj w ciągu 30 dni od daty jej udzielenia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama