Towarzystwa ubezpieczeniowe oferują często dodatkowe zniżki od stawki podstawowej. Najczęściej mogą liczyć na nie osoby uczące się oraz studenci. Z reguły wahają się one pomiędzy 10% a 20%, a warunkiem uzyskania bonifikaty jest okazanie ważnego dokumentu (np. legitymacji). Na zniżkę może liczyć także grupa przyjaciół czy znajomych (około 10 osób), a także podróżujące razem rodziny.
Są także złe wiadomości. Ich adresatem są przede wszystkim poszukiwacze wrażeń, którym nie wystarczy spacer po deptaku czy zjazd po nartostradzie. Dlaczego? Zdaniem ubezpieczycieli, każde uprawianie sportu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem kontuzji. Dlatego też w warunkach umowy przy zwyżkach składki znajdziemy określenia: "sporty wysokiego ryzyka" lub "ekstremalne" czy "amatorskie", "wyczynowe" lub "zawodnicze uprawianie sportów". Te określenia trzeba zawsze wyjaśnić z agentem. Najczęściej wymagają doubezpieczenia. Zwyżka może sięgać nawet 300%. Jeśli się nie dopłaci, w razie wypadku nie ma co liczyć na odszkodowanie.
W razie wypadku
Ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) przydaje się, jeżeli podczas zimowego wyjazdu ulegniemy wypadkowi i odniesiemy obrażenia. Dotyczy to zarówno czasu dojazdu, jak i samego pobytu. Co istotne, w taką polisę powinny zaopatrzyć się osoby, które zdecydują się na aktywne spędzanie zimowego wypoczynku w kraju (ubezpieczenie KL obowiązuje po przekroczeniu granicy RP). Warunkiem otrzymania świadczenia jest potwierdzony przez lekarza uszczerbek na zdrowiu (nie mamy co na nie liczyć, jeśli wypadek był skutkiem zakładu lub gdy byliśmy pod wpływem alkoholu czy środków odurzających). Wysokość świadczenia zależy od określonego procentowo dla każdego z obrażeń uszczerbku na zdrowiu. Na przykład, świadczenie za złamany palec u nogi będzie niższe niż za złamany palec u ręki. Oczywiście, najwyższe świadczenia wypłacane są w razie trwałego kalectwa lub zgonu ubezpieczonego. Radzimy jednak dokładnie przeczytać warunki umowy, a zwłaszcza dotyczące dolnej granicy odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Część towarzystw kusi wysoką sumą ubezpieczenia (na wypadek śmierci), jednak nie bierze odpowiedzialności za lżejsze obrażenia.
Zadzwoń, proszę