Okazuje się, że w 2002 r. minister finansów podpisał, zresztą podobnie jak rok wcześniej, tylko trzy nowe zezwolenia na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej w Polsce. W poprzednich latach liczba ta była dwukrotnie wyższa. W 2002 r. licencje otrzymały TUnŻ Europa, Link4 oraz Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych. - Spadek liczby nowych zezwoleń był do przewidzenia. W Polsce są już obecni wszyscy gracze, którzy byli zainteresowani wczesnym wejściem na nasz rynek. Wstrzemięźliwość inwestorów związana jest również z bliskim wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej i związaną ze wspólnym rynkiem swobodą przepływu kapitałów. Po akcesji zniknie potrzeba występowania o licencję, zagraniczne firmy będą mogły sprzedawać polisy za pośrednictwem swoich oddziałów - wyjaśnia Zofia Dzik, dyrektor grupy ubezpieczeń Andersen Bussines Consulting.
Według niej, liczba firm ubezpieczeniowych działających w Polsce może nawet spaść, bo część inwestorów nie uzyskała zakładanej skali działalności i w związku z tym będzie chciała sprzedać swoje udziały.
Mniejsza liczba wydawanych licencji nie musi jednak oznaczać, że nowi inwestorzy branżowi przestali interesować się naszym rynkiem. Spośród wydanych w ub.r. dziewięciu zezwoleń na nabycie akcji, przekraczających 75--proc. próg na WZA, pięć związanych jest z planowanym przejęciem firm. - Przejęcie istniejącej firmy wraz z jej udziałem w rynku jest ciągle prostsze niż tworzenie struktur od nowa - twierdzi Zofia Dzik.
Przejmując spółki zależne, część inwestorów korzysta z niskich cen, wynikających z dekoniunktury, a także kłopotów ich dotychczasowych właścicieli. Przykładem jest przejęcie przez austriackie Generali Holding Vienna dwóch polskich spółek Zurich Financial Services. Austriacy zamierzają połączyć je ze swoimi spółkami zależnymi. Transakcja może być przykładem obserwowanych ostatnio tendencji konsolidacyjnych na polskim rynku (pod koniec ub.r. połączono Vienna Life z TUnŻ Compensa).
Zmiany w akcjonariacie mogą być także wstępem do planowanej sprzedaży spółki. Garda Life ma od kilku miesięcy nowych właścicieli - cztery fundusze inwestycyjne - którzy odkupili jej akcje od skandynawskiej grupy SEB. Trudno jednak przypuszczać, aby nowi właściciele chcieli rozwijać działalność firmy. Trzeba przyznać, że skupowanie akcji w celu dalszej odsprzedaży nie musi być zasadą. Wygląda na to, że zwiększenie udziałów przez Tryg Forsikring w Nordea Polska TU jest konsekwencją tego, że inwestor zamierza rozwijać spółkę zależną ze względu na uznanie polskiego rynku za ważny dla całej grupy. Duński inwestor branżowy systematycznie skupuje akcje będące w posiadaniu inwestorów finansowych. Jeszcze na koniec 2000 r. w rękach Tryg było niewiele ponad 51% akcji. Teraz jest to blisko 96%.