"Dla wszystkich obecnie obowiązujących stawek podatkowych efektywna stawka wynosi ok. 16%. Bardzo wiele osób korzysta przecież z przeróżnych ulg i zwolnień. Obniżka stawek i likwidacja wszystkich ulg oznacza dla przeważającej liczby podatników podwyżkę stawek o 10 pp. A mówimy teraz tylko o likwidacji ulg" - powiedziała agencji ISB Małgorzata Markiewicz, ekonomista CASE.
Kołodko zaproponował w jednym z trzech prezentowanych wariantów zmian podatkowych likwidację ulg i obniżenie dwóch najwyższych stawek o 2 pp (do 17% z obecnych 19%, do 28% z 30% i do 38% z 40%). W pozostałych dwóch wariantach nie ma mowy o żadnym obniżeniu stawek, poza wprowadzeniem niższych dla najuboższych.
Z wyliczeń CASE wynika, że w pierwszym przedziale podatkowym 50% osób korzysta z ulg, a w drugim i trzecim - aż 85%.
Markiewicz przypomniała jednocześnie, że podwyższenie obciążeń podatkowych dodatkowo zwiększy się wskutek propozycji ministra dotyczącej zniesienia możliwości wspólnego opodatkowywania się małżonków, z czego korzysta kilka milionów podatników. Kołodko chce też zamrozić na najbliższe lata progi podatkowe.
"To będzie tak ogromny cios, że trudno liczyć na jakiekolwiek wyższe dochody do budżetu z tych zmian, wręcz przeciwnie" - zaznaczyła Markiewicz.