- Wyniki za dwa pierwsze miesiące tego roku były dobre - ocenił Mariusz Wróbel, prezes Relpolu. Spółce sprzyja mocne euro. Dość dobrze rozwija się też współpraca z Carlo Gavazzi. Relpol kupił w ubiegłym roku od włoskiej firmy maszyny do produkcji przekaźników elektromagnetycznych. Kupuje od niej także półprodukty. W zamian za to Carlo Gavazzi zobowiązał się do odbioru gotowych wyrobów. W 2002 r. polski zakład zainkasował z tego powodu 5 mln zł. - Założyliśmy przychody z tego tytułu w 2003 roku na 12,5 mln zł. Może się jednak okazać, że będzie to 18,5 mln zł. Fakt, że dokonujemy zakupów surowców do produkcji, a oferujemy gotowy produkt w postaci przekaźników, przekłada się na wysoką rentowność tego kontraktu - dodał prezes. Zarząd prognozuje, że spółka zarobi w tym roku 4,23 mln zł, przy przychodach w wysokości 89,5 mln zł.
Relpol w połowie stycznia tego roku sprzedał inwestorom finansowym 273 tys. swoich akcji. Obecnie instytucje finansowe posiadają najprawdopodobniej około 50% kapitału i głosów na walnym spółki. Niewykluczone więc, że na najbliższym WZA, które może się odbyć w maju, nowi akcjonariusze będą chcieli wprowadzić swoich przedstawicieli do rady nadzorczej.