Walne zostało zwołane na wniosek NFI Jupiter. Ma ustalić liczbę członków rady nadzorczej i wybrać jej nowy skład. W zasadzie więc zadecyduje o układzie sił we władzach przedsiębiorstwa. Na walnym liczyć się będą dwie grupy akcjonariuszy - związana z NFI i skupiona wokół zarządu.
Kto silniejszy?
Jupiter ma, według ostatnich danych, 32,3% kapitału i 26,4% głosów na walnym. Będzie jednak głosował także z akcji należących do powiązanego z nim Energopolu Południe (ma ponad 10%). Fundusz posiada bowiem nieodwołalne pełnomocnictwo do wykonywania prawa głosu z tych walorów. Żaden z tych dwóch akcjonariuszy nie zmienił istotnie zaangażowania w ostatnim czasie, ponieważ musiałby o tym poinformować.
NFI jest zainteresowany sprzedażą akcji. Rozmawia na ten temat z katowicką Sebą, firmą zmierzającą do przejęcia kontroli nad giełdową spółką. Zapewne poprze ona fundusz w głosowaniach nad zmianami w radzie nadzorczej. - Poprzemy najlepszych kandydatów, bez względu na to, przez kogo zostaną zgłoszeni - twierdzi jednak Ilona Saft, rzecznik Seby (i jednocześnie rzecznik giełdowego Centrozapu, w którym Seba ma udziały).
Inwestor przekroczył ostatnio próg 5% głosów na WZA Hydrobudowy. Mógł bez informowania o tym powiększyć portfel do 10%. - W tej chwili nasze zaangażowanie wynosi ponad 5%, ale oczywiście mamy plany jego zwiększenia - informuje I. Saft. Celem jest uzyskanie większościowego pakietu. W swoich działaniach inwestor jest zdeterminowany. Zarząd Hydrobudowy informował nawet, że osoba przedstawiająca się jako makler z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska telefonowała do udziałowców spółki i namawiała ich do sprzedaży akcji. Przedstawiciele DM BOŚ zaprzeczyli.