Ujemnie na nastroje inwestorów w Nowym Jorku wpływały w poniedziałek obawy, że wojna na Bliskim Wschodzie zmniejszy jeszcze bardziej popyt konsumpcyjny, osłabiając aktywność w gospodarce USA. Ponadto atmosferę niepewności wzmagało ciągłe odwlekanie decyzji dotyczącej amerykańsko-brytyjskiej interwencji zbrojnej w Iraku. Tymczasem straty związane z funduszami emerytalnymi pobudziły wyprzedaż akcji General Electric, a zapowiedzi korekt wyników finansowych nastawiły inwestorów niechętnie do walorów firmy farmaceutycznej Bristol-Myers oraz spółki wydawniczej Gemstar-TV Guide International. Staniały też papiery wspieranych przez rząd instytucji wyspecjalizowanych w kredytach hipotecznych - Fannie Mae i Freddie Mac, gdyż ich niedostateczne kapitały mogą zdestabilizować amerykański system finansowy. Natomiast dzięki przychylnej rekomendacji wzrosły notowania potentata przemysłu chemicznego DuPont. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones obniżył się o ???%, a Nasdaq o ???%.

Napięcie polityczne oraz negatywne impulsy z rynków nowojorskich utrwaliły tendencję zniżkową na giełdach europejskich. FT-SE 100 spadł o 1,59%, a CAC-40 o 2,38%. DAX stracił ???%. Pozbywano się zwłaszcza akcji czołowych towarzystw ubezpieczeniowych ze względu na malejącą wartość ich portfeli inwestycyjnych. Wyraźnie spadły notowania takich potentatów, jak ING, Aegon i Swiss Life. Uwagę zwracała też wyprzedaż papierów Deutsche Telekom, który poniósł olbrzymią stratę. Jaśniejszym punktem był popyt na walory Nokii w związku z optymistyczną prognozą dotyczącą sprzedaży telefonów komórkowych. Zdrożały również akcje towarzystw naftowych Royal Dutch, Shell i BP, którym sprzyjają wysokie ceny ropy.

Na najważniejszych parkietach azjatyckich nastąpił spadek notowań. W Tokio Nikkei 225 obniżył się o 1,25%, a w Hongkongu Hang Seng stracił 0,51%.

W Europie Środkowej budapeszteński BUX zakończył dzień na poziomie wyższym o 2,13%, natomiast praski PX-50 spadł o 0,13%. Giełda moskiewska była wczoraj nieczynna.