- Nie osiągnęliśmy jeszcze satysfakcjonującej nas pozycji rynkowej. Spółka jest nadal w fazie rozwoju i myślę, że wypłata dywidendy będzie możliwa za około dwóch lat - powiedział Dariusz Kruglej, wiceprezes Farmacolu, drugiej po Polskiej Grupie Farmaceutycznej hurtowni farmaceutycznej w kraju. Spółka chce w tym roku zwiększyć udział w rynku o około 4 pkt proc., do 19-20%. Jej strategia zakłada zarówno rozwój organiczny (w 2003 r. planowane jest otwarcie dwóch nowych magazynów w Rzeszowie i Gdańsku), jak i nowe akwizycje. - Dalej będziemy przyglądać się mniejszym firmom regionalnym. Pozostał też jeden atrakcyjny Cefarm, kontrolowany przez Skarb Państwa, którego prywatyzacja powinna rozpocząć się w II kwartale - wyjaśnił D. Kruglej. Spółką, będącą przedmiotem zainteresowania Farmacolu (jak również giełdowych konkurentów firmy), jest Cefarm Białystok.

Katowicka hurtownia liczy również na przejęcie rynku po firmach mających problemy finansowe. Jedną z nich jest posiadający ok. 3% udziałów w rynku Pharmag, spółka z portfela funduszy venture capital, zarządzanych przez Enterprise Investors. Złożyła ona wniosek o otwarcie postępowania układowego i wstrzymała sprzedaż do aptek.

Jak już informowaliśmy, tegoroczna prognoza grupy Farmacolu zakłada wypracowanie 50,1 mln zł zysku netto i przychodów na poziomie ponad 3 mld zł. W 2002 r. wynik netto firmy wyniósł 38,6 mln zł wobec planowanych 36 mln zł.