Universum-Życie należy do grona małych towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce. Uzyskany na koniec 2002 r. przypis składki brutto w wysokości 14 mln zł sytuuje spółkę w trzeciej dziesiątce rankingu ubezpieczycieli na życie. Fakt, że spółka działa na obrzeżach rynku nie oznacza, że niewiele się w niej dzieje. W ostatnich miesiącach jest wręcz odwrotnie.
Głównym akcjonariuszem Universum-Życie jest Daewoo FSO, które posiada 50% akcji spółki. Wspiera go AICE Polska, drugi co do wielkości akcjonariusz (blisko 33% akcji). W styczniu przedstawiciele tych inwestorów odwołali dwóch członków zarządu: prezesa Anatola Adamskiego oraz wiceprezes Teresę Grabowską. Dlaczego? Oficjalnym powodem były złe wyniki finansowe (spadek przypisu składki, strata netto) oraz brak wizji dalszego rozwoju spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że za tą decyzją stały inne racje. Otóż Daewoo FSO jest większościowym akcjonariuszem Daewoo TU, nie może jednak wykonywać praw z tych akcji, gdyż od blisko dwóch lat w spółce jest zarząd komisaryczny. Wszystko wskazuje na to, że posiadane przez Daewoo FSO akcje zostaną umorzone. Pomysł ma akceptację Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Sprawa jest przesądzona, co oznacza, że Daewoo FSO straci bezpowrotnie szansę na odzyskanie kilkudziesięciu milionów złotych. - Kozłem ofiarnym został Anatol Adamski, który miał duże poparcie u przewodniczącego Monkiewicza - twierdzi pragnąca zachować anonimowość osoba uczestnicząca w tym sporze.
Trudno się dziwić, że Daewoo FSO próbuje ratować resztki swoich aktywów, czyli Universum--Życie. Naprawy sytuacji w spółce podjął się ponoć Maciej Dworak. Jego kandydaturę zaakceptowała nawet rada nadzorcza. Niespodziewany sprzeciw nastąpił ze strony Jana Monkiewicza, przewodniczącego KNUiFE., który miał innego kandydata na to stanowisko. Według naszych informacji, Michał Relewicz, przewodniczący rady, był w tej sprawie wzywany przez przewodniczącego Komisji. Wtedy Jan Monkiewicz nabrał wątpliwości co do kompetencji Macieja Dworaka (był przez rok komisarzem w Daewoo TU, doprowadził do uratowania grupy Polonia, wprowadzając do niej austriackiego inwestora branżowego Uniqa). Zażądano dokumentów poświadczających przygotowanie kandydata do pełnienia funkcji. Po kilku tygodniach okazało się, że szef nadzoru nie ma uprawnień, aby zapobiec powołaniu Dworaka. W zamian zarząd komisaryczny (podległy KNUiFE) zażądał uzupełnienia rady nadzorczej Universum-Życie o swojego przedstawiciela, czyli Grażynę Brocką. Pytanie: po co?, skoro kadencja zarządu komisarycznego upływa w ostatnich dniach maja. - Nadzór nie zrezygnował z pomysłu powołania swojego człowieka do zarządu Universum-Życie - twierdzi nasz informator.