"Ja nie jestem zaskoczony, myślałem, że w lutym będzie lekki impuls w górę i to się potwierdziło. Nawet patrząc statystycznie w zeszłym roku mieliśmy 0,1% więc musiało się ruszyć po tym nadzwyczajnym dołowaniu w styczniu. Daleki byłbym jednak od twierdzenia, że jest to jakaś presja inflacyjna" - powiedział ISB Wójtowicz
Inflacja w lutym wyniosła 0,5%, czyli tyle samo, co w styczniu. Miesięczny wzrost cen wyniósł 0,1%, czyli tyle samo co rok wcześniej.
Zdaniem Wójtowicza przyszła ścieżka inflacji w dużym stopniu będzie zależeć od kurs złotego.
"Nie wiem, co będzie z kursem złotego, czy wystąpi czynnik deprecjacyjny, który jest zawsze proinflacyjny. Zobaczymy, czy to osłabienie będzie trwałe. Jeśli będzie trwałe, to nastąpi jakiś większy wzrost cen" - powiedział Wójtowicz.
W ciągu ostatnich tygodni, po rozpadzie koalicji złoty osłabił się o około 5,0% w stosunku do koszyka walut i jego kurs obecnie jest odchylony około 2,0% po mocniejszej stronie starego parytetu.