We wtorek po raz kolejny odbędzie się posiedzenie zarządu Fed, który zadecyduje o poziomie stóp procentowych w USA na najbliższe tygodnie. Spekuluje się, że koszt pieniądza może zostać obniżony do zaledwie 1%. Obecnie bazowa stopa procentowa wynosi 1,25% i jest najniższa od kilkudziesięciu lat. Ewentualna obniżka miałaby być ostatnią przynajmniej do połowy 2004 r. Dalsze poluzowanie polityki monetarnej w największej gospodarce świata ma służyć zachęceniu jej do szybszego wzrostu i zniwelowaniu kilku innych niekorzystnych czynników. Wymienia się wśród nich wzrost cen ropy naftowej i niepewność zwiazaną z ewentualną wojną z Irakiem, znacząco zmniejszającą wydatki konsumpcyjne Amerykanów.
Z innych wydarzeń makroekonomicznych na uwagę będą także zasługiwać raporty na temat inflacji w USA oraz we Francji, publikacja wskaźnika zaufania do gospodarki wśród przedsiębiorców, podawanego przez niemiecki instytut ZEW, jak również dane o bezrobociu w Wielkiej Brytanii.
Powoli w fazę największego natężenia wkraczać będzie sezon publikacji rocznych sprawozdań finansowych spółek. W nadchodzącym tygodniu swoje wyniki zaprezentuje m.in. kilka amerykańskich banków inwestycyjnych - Goldman Sachs, Morgan Stanley i Bear Stearns. Sprawozdania tych firm w dużej mierze mogą być odbiciem zeszłorocznej koniunktury na światowym rynku kapitałowym. Raport roczny zaprezentują w przyszłym tygodniu także amerykański Oracle i niemieckie spółki - BMW, BASF oraz Lufthansa.