Z ankiety przeprowadzonej przez Agencję Badań Rynku Opinia wynika, że 45% przedsiębiorstw nie ma informacji na temat warunków działalności po wejściu do UE lub w ogóle nie jest tym zainteresowane. Tylko 8% pytanych uważa, że zna wszystkie regulacje, które są istotne dla ich firm.
- To odczucie poziomu poinformowania jest teraz nawet mniejsze niż przed rokiem. Bierze się to stąd, że dopiero pod koniec ub.r. zakończyły się negocjacje akcesyjne - uważa Marek Kłoczko, sekretarz generalny KIG.
Głównym źródłem informacji o UE jest internet. Wskazało na niego 50,6% ankietowanych. - Oprócz sieci nie ma żadnego masowego systemu dostępu do wiedzy - ocenia M. Kłoczko. Zdaniem niemal 60% właścicieli firm najbardziej niewiarygodnym miejscem do szukania wiadomości o Unii są rząd i ministerstwa.
Około 57% respondentów spodziewa się twardszej konkurencji na rynku wewnętrznym ze strony dużych europejskich firm. Jedna trzecia uważa, że skutkiem przystąpienia do UE będą bardziej przejrzyste praktyki biznesowe na rynku wewnętrznym. Prawie tyle samo spodziewa się wzrostu bezrobocia spowodowanego bankructwami.
Mimo wszystko aż 40% firm optymistycznie ocenia swoje perspektywy na wspólnym rynku. Pesymistów jest 29%. Przedstawicieli KIG niepokoi to, że 59% firm nie robi nic, żeby pogłębić wiedzę na temat Unii. Jego zdaniem, wynika to m.in. z trudnej sytuacji gospodarczej. - Tłumaczą to codzienną walką o byt, która tak ich absorbuje, że nie starcza im czasu i energii - ocenia M. Kłoczko.