Rynek walutowy pozostaje bardzo zmienny. Niestabilność polityczna w kraju zeszła na drugi plan, a w centrum uwagi inwestorów pozostał konflikt na Bliskim Wschodzie. Rynki finansowe dyskontują scenariusz szybkiej wojny, co ma bardzo pozytywny wpływ na światowe rynki akcji oraz kurs dolara. Od początku tygodnia kurs EUR/USD stracił około 2% do 1,0620 we wtorek po południu, pokonując ważne poziomy wsparcia. W najbliższym czasie powinniśmy widzieć odbicie, opór jest na poziomie 1,0680, jednak kolejne dni mogą stać pod znakiem dalszego osłabienia kursu euro wobec dolara.
Spadek kursu EUR/USD nieznacznie umocnił złotego w stosunku do koszyka walut (osłabienie EUR/PLN było większe niż wzrost USD/PLN) do poziomu 1,75% po mocnej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 4,0730 zł, podczas gdy euro na 4,3290 zł.
Wydaje mi się, że obecne zachowanie rynków należy traktować jako odreagowanie po długim okresie niepewności i pesymizmu, nie mające nic wspólnego z fundamentami. O ile w najbliższym czasie obecna tendencja może być kontynuowana, są to zbyt kruche podstawy do trwałej zmiany trendu.