Spokojnie zaczęły się wtorkowe notowania na rynkach nowojorskich. Inwestorzy zastanawiali się bowiem nad tym, jak długo mogą trwać działania wojenne na Bliskim Wschodzie oraz jakie będą skutki konfliktu zbrojnego dla gospodarki światowej. Część uczestników rynku powstrzymywała się przed zawieraniem operacji giełdowych do czasu, gdy potwierdzą się ich nadzieje na szybkie zakończenie wojny. Czekano też na wynik wczorajszego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej, chociaż w obecnych warunkach nie spodziewano się zmiany stóp procentowych. Tymczasem niepokój o stan gospodarki amerykańskiej wywołały dane statystyczne, które wykazały spadek aktywności w budownictwie mieszkaniowym. Uwagę zwracał spadek notowań przedsiębiorstw przemysłu tytoniowego. Powodem była informacja o zarzutach Departamentu Sprawiedliwości wobec czołowych firm tej branży i sugestia, że powinny być one zyski osiągnięte w ostatnich 50 latach o 289 mld USD. Spadek notowań ropy pobudził wyprzedaż akcji towarzystw naftowych, w szczególności Exxon Mobil. Wyraźnie zdrożały walory spółki farmaceutycznej Human Genome Sciences, która pracuje nad środkiem przeciwko wąglikowi. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 0,04%, natomiast Nasdaq obniżył się o 0,28%.
Również na giełdach europejskich przeważała atmosfera niepewności w związku ze spodziewanym atakiem na Irak. Inwestorzy pozbywali się zwłaszcza akcji firm ubezpieczeniowych, które zdrożały w ostatnich dniach. Chętnie kupowano natomiast walory spółek branży chemicznej, do czego przyczyniły się dobre wyniki BASF. W ślad za jego akcjami zdrożały papiery Bayera, ICI oraz Solvaya. FT-SE 100 wzrósł o 0,67%, a DAX podniósł się do godz. 18.00 o 1,94%. Natomiast CAC-40 stracił 1,3%.
Na głównych parkietach azjatyckich nastąpił wzrost notowań. W Tokio Nikkei 225 zyskał 1,05%, a Hang Seng podniósł się o 2,7%.
W naszym regionie zabrakło jednolitej tendencji. Praski PX-50 spadł o 0,1%, a moskiewski RTX o 2,57%. Natomiast w Budapeszcie BUX zakończył sesję na poziomie wyższym o 2,65%.