Reklama

Rząd może zwlekać z ujawnieniem szczegółów reformy do referendum akcesyjnego - analitycy

Warszawa, 20.03.2003 (ISB) - Rząd może nie ujawnić szczegółów ostatecznej wersji planu reformy finansów publicznych nawet do czasu zaplanowanego na czerwiec referendum akcesyjnego, twierdzą analitycy.

Publikacja: 20.03.2003 11:55

Po zakończonej w środę wieczorem debacie rząd wstępnie przyjął program reformy finansów publicznych wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodki i zobowiązał ministra do przeprowadzenia konsultacji z partnerami społecznymi, samorządami, partiami politycznymi, i bankiem centralnym oraz przedstawienia w ciągu miesiąca gotowego dokumentu ponownie pod obrady Rady Ministrów.

"Cały czas poruszamy się w materii magicznej. Nie wiemy bowiem wciąż, jak ta reforma będzie wyglądać, gdy wyjdzie już finalnie z rządu. Myślę, że do referendum tego się nie dowiemy" - powiedział Michał Dybuła, ekonomista BNP Paribas.

"Jest pewne prawdopodobieństwo, że rząd będzie chciał odwlec prezentację programu do czasu referendum. Trudno jednak powiedzieć, czy uda mu się odwlec więcej niż o ten miesiąc" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

Zdaniem analityków, rząd nie zechce podjąć ryzyka dalszego wzrostu niezadowolenia społeczeństwa z obecnego rządu, czym mogłoby grozić szybkie przeforsowanie reformy finansów publicznych.

"Siłą rzeczy każda reforma burzy trochę status-quo i w tej sytuacji rząd nie może sobie pozwolić na to, że część osób nie pójdzie do referendum, bądź też zagłosuje na 'nie' i będzie głosować przeciw rządowi i planom reformy finansów" - dodał Dybuła.

Reklama
Reklama

Również zdaniem Krześniaka rządowi będzie trudno zdobyć akceptację dla planowanych zmian nie tylko w Narodowym Banku Polskim (NBP), ale także w społeczeństwie.

"Uzyskanie społecznego konsensusu będzie trudne, każda reforma narusza jakieś interesy. (...) Trudno będzie uzyskać społeczną akceptację dla uproszczenia systemu i zniesienia wszystkich ulg wśród podatników" - powiedział ekonomista Deutsche Banku.

"Rząd więc nam chyba nic nie ujawni do 8-9 czerwca, a rynek zdaje sobie sprawę, że do tej pory szczegółów raczej nie poznamy" - zaznaczył Dybuła.

Jednak w obecnej sytuacji geopolitycznej w kraju i na świecie reforma finansów publicznych nie jest dla rynków sprawą kluczową, szczególnie w krótszym okresie. Teraz najważniejsza jest sytuacja polityczna w kraju i rozwój sytuacji politycznej na świecie.

"Wynik wczorajszego posiedzenia rządu jest zgodny z oczekiwaniami i w naszej ocenie nie powinien mieć większego wpływu na rynek" - napisali analitycy BRE Banku w komentarzu dziennym z 20 marca.

"Część zagranicznych inwestorów obawiała się wczoraj, że minister Kołodko poda się do dymisji, a rząd nie przyjmie jego propozycji" - powiedział Krześniak.

Reklama
Reklama

Minister finansów zapowiedział wcześniej, że jeśli jego program nie zostanie przyjęty w formie, która gwarantowałaby pełną realizację propozycji, poda się do dymisji.

Komentatorzy polityczni wskazywali, że w obecnej napiętej sytuacji politycznej strata ministra finansów przez Premiera Leszka Millera mogłaby doprowadzić do upadku rządu i destabilizacji sytuacji politycznej.

Rynek patrzy teraz na trwałość obecnego układu politycznego: od kilku tygodni mamy rząd mniejszościowy, pozycja premiera, mimo, że konstytucyjnie mocna, jest osłabiona. Pojawiają się głosy nie tylko wśród opozycyjnych partii politycznych, ale analityków politycznych które chcą zmiany premiera, zauważył powiedział Dybuła. A reforma finansów publicznych ma znaczenie średniookresowe, dodał.

Rynek mógłby się dodatkowo uspokoić, gdyby doszło do rzeczowej dyskusji na temat reformy finansów publicznych z opozycją, uważa ekonomista BNP Paribas. Reforma ta bowiem nie dotyczy tylko tego rządu, ale wszystkich kolejnych.

"Wczorajsza dyskusja pokazała także, że plan trafił na opór w rządzie. Jeżeli prace nad nią będą się przeciągały, to rynek będzie tracił nadzieję na przeprowadzenie reformy finansów publicznych, zreasumował Krześniak.

Jak podano w rządowym komunikacie w środę, przedmiotem konsultacji powinny być w szczególności: zmiany w systemie podatkowym; zasady i kierunki ograniczenia sztywnych wydatków w budżecie Państwa; system finansowania jednostek samorządu terytorialnego; zakres likwidacji funduszy celowych, agencji i środków specjalnych; zmiany w systemach indeksacji, waloryzacji, ulg podatkowych i danin publicznych.

Reklama
Reklama

Większość szczegółów nie została jednak jeszcze przekazana opinii publicznej. (ISB)

Przemysław Kuk

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama