"Minister Skarbu Państwa podjął decyzję o wystąpieniu do zarządu spółki z wnioskiem o niezwłoczne zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PLL LOT w sprawie dokonania zmian w zarządzie i w radzie nadzorczej, oraz zmian w statucie spółki" - poinformowało MSP.
Miesiąc temu "Gazeta Wyborcza" ujawniła fragment raportu firmy konsultingowej Ernst&Young, z którego wynikało, że szefowie polskiego przewoźnika wraz prezesem, pobrali ponad 1 mln franków wynagrodzeń w latach 2000-2001 od ówczesnego udziałowca LOT-u, firmy SAir Group.
"W świetle uzyskanych informacji oraz istniejących podejrzeń o naruszenie przepisów prawa, Minister Skarbu Państwa stracił zaufanie do członków zarządu PLL LOT i uznał, że dalsza współpraca z zarządem spółki w dotychczasowym składzie, nie jest możliwa" - napisało MSP.
Pobieranie wynagrodzeń od SAir Group może czynić członków zarządu LOT-u podejrzanymi o stronniczość lub interesowność, napisało MSP. Pobierając wynagrodzenie od SAir Group, członkowie zarządu LOT naruszyli też umowy o pracę, które zakazywały im pracy na rzecz podmiotów innych niż narodowy przewoźnik.
Reprezentanci Skarbu Państwa złożyli wniosek o odwołanie wszystkich członków zarządu PLL LOT na posiedzeniu rady nadzorczej spółki 12 marca. Ale wniosek nie uzyskał wymaganej większości głosów.