Reklama

Reforma ciągle mglista

Do 2006 r. deficyt budżetowy zostanie zmniejszony do 35,9 mld zł, roczny wzrost PKB przyspieszy do 6%, a inflacja sięgnie 2,9%. To cele, które rząd wyznaczył sobie, przyjmując główne założenia programu naprawy finansów publicznych.

Publikacja: 21.03.2003 08:22

Ekonomiści nie są w stanie ocenić, czy program autorstwa Grzegorza Kołodki rzeczywiście cieszy się poparciem pozostałych członków rządu. Wiele wskazuje na to, że nie. - To bardzo ciekawie wygląda. Z jednej strony rząd deklaruje poparcie, z drugiej wymienia całą listę spraw, które trzeba skonsultować i poprawić. Kierunki są znane, ale nie wiemy, jaka droga zostanie wybrana - ocenia Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Po środowym "kierunkowym" poparciu założeń reformy, resort finansów zmienił swoją taktykę i postanowił głęboko ukryć projekt. Nie jest jasne, jakie podatki zapłacimy w przyszłym roku. W pierwotnej wersji mowa była o trzech wariantach zmian. Dwa z nich zakładają dodanie do obowiązującej skali PIT nowych stawek, w trzecim scenariuszu mowa jest o 2-proc. obniżce wszystkich stawek PIT. W każdej z tych propozycji przewiduje się likwidację ulg.

Wczoraj próbowaliśmy się dowiedzieć, czy ministrowie "kierunkowo" wybrali jeden z trzech wariantów zmian w podatkach, czy też ich autor ma konsultować z partnerami społecznymi wszystkie możliwe scenariusze. Pytany o to przez PARKIET Jan Czekaj, wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki, stwierdził, że prace ciągle trwają i jest za wcześnie, żeby o tym rozmawiać. Wody w usta nabrał także rzecznik resortu Jarosław Skowroński.

A oficjalny komunikat Centrum Informacyjnego Rządu stwierdza jedynie, że oprócz podatków wicepremier Kołodko musi skonsultować m.in. z partnerami społecznymi i NBP zmiany w systemie finansowania samorządów i metody odsztywnienia wydatków budżetowych.

Rąbka tajemnicy uchylił wczoraj premier Leszek Miller. Jak powiedział, Ministerstwo Finansów musi także skorygować swoje plany dotyczące zniesienia indeksacji. - Chodzi o takie rozwiązania, które nie spowodowałyby interwencji Trybunału Konstytucyjnego. On jest wrażliwy na prawa nabyte - stwierdził premier. Leszek Miller dodał, że wicepremier Kołodko zaproponował także kilka zmian, które wymagałyby nowelizowania konstytucji. Rząd polecił szefowi resortu finansów, aby ze swojego programu wyrzucił wszystkie niekonstytucyjne rozwiązania. Premier przypomniał, że minister ma miesiąc na naniesienie poprawek i przedstawienie wyników konsultacji.

Reklama
Reklama

Prezydent jest za

Prezydent Aleksander Kwaśniewski popiera program naprawy finansów publicznych. - Jestem przekonany, że wszystkie rozsądne siły wezmą udział w dyskusji nad nim i poprą go - powiedział wczoraj po posiedzeniu Rady Gabinetowej. Zdaniem prezydenta plan naprawy finansów będzie podstawą do sporządzenia budżetu na 2004 r. I dlatego odłożenie przez rząd na miesiąc decyzji w tej sprawie nie jest problemem, bo jak stwierdził Aleksander Kwaśniewski, projekt budżetu musi być gotowy dopiero we wrześniu. Premier Leszek Miller dodał, że miesiąc na konsultacje podstawowych założeń to bardzo mało czasu. Jak powiedział nic nie stoi na przeszkodzie, by Ministerstwo Finansów równolegle prowadziło prace nad konkretnymi projektami ustaw. Podkreślił, że rząd zaakceptował program "bez zdania odrębnego" żadnego z ministrów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama