Premier Leszek Miller poczas wczorajszego spotkania Izby Przemysłowo-Handlowej Inwestorów Zagranicznych w Polsce podkreślił, że obecnie wartość polskiego produktu krajowego brutto stanowi zaledwie 42% średniego poziomu w Unii Europejskiej. - Widać gołym okiem, że Polska ma ogromne zaległości do nadrobienia. Możemy to zrobić, m.in. dzięki wykorzystaniu środków finansowych, które otrzymamy z Unii Europejskiej - stwierdził premier. - Musimy sobie znaleźć w Unii takie miejsce, żebyśmy mieli możliwość decydowania o ważnych dla nas sprawach, a nie stali się tylko obserwatorami - stwierdził L. Miller. Tego samego zdania był Józef Oleksy, przewodniczący sejmowej Komisji Europejskiej. - Wejście Polski do Unii Europejskiej to nie lada wyzwanie dla krajowych firm. Mają one często problemy z monitorowaniem zmieniających się polskich przepisów. Jeżeli chodzi o prawo unijne, to jego znajomość wśród krajowych przedsiębiorców jest bardzo niewielka - ostrzegł J. Oleksy. Zaznaczył przy tym, że polskie firmy będą mogły nadrobić zaległości w czasie wynegocjowanych okresów przejściowych dla poszczególnych branż.

Wejście do UE nie jest receptą na wszystko. - Unia nie jest sielanką. Musimy się przygotować do wejścia do unii monetarnej. Aby to mogło nastąpić, będziemy musieli spełnić wiele restrykcyjnych warunków ekonomicznych - podkreślił J. Oleksy. Zaznaczył, że w ciągu najbliższych dwóch lat Polska powinna wrócić na ścieżkę 5-proc. stopy wzrostu gospodarczego. Jego zdaniem, zdecydowanie należy poprawić innowacyjność produktów wytwarzanych w krajowych firmach. - W ciągu ostatnich kilkunastu lat Polska spadła z 30. na 70. miejsce w rankingu państw pod względem innowacyjności produkcji - podkreślił J. Oleksy.

Z kolei przedstawiciele firm zagranicznych skarżyli się, że inwestowanie w Polsce jest coraz trudniejsze. - Nie dziwię się, że z inwestycji w naszym kraju wycofało się ostatnio wiele zagranicznych firm. Moim zdaniem, ten proces będzie postępował, dopóki polski rząd nie uchwali strategii rozwoju. To, co nam prezentowano do tej pory, nie poprawiało sytuacji inwestorów w Polsce - stwierdził Stanisław Szewczyk, prezes rady Izby Inwestorów Zagranicznych.