Jeśli wyniki za I kwartał br. potwierdzą, że spółka wychodzi na prostą, trend wzrostowy powinien być kontynuowany.
- Nie ma żadnych sygnałów świadczących o możliwości niezrealizowania naszych prognoz dotyczących sprzedaży i wyników na koniec 2003 r. - powiedział nam Marek Maciaś, rzecznik prasowy Optimusa. Na początku tego roku prezes spółki Andrzej Widerszpil zapowiedział, że sprzedaż komputerów wzrośnie w tym roku o ok. 25% i osiągnie poziom 60 tys. sztuk. Liczy także na dynamiczny wzrost popytu na serwery. Po 14-proc. zwyżce w 2002 r. (ponad 1 tys. sprzedanych urządzeń), w bieżącym roku wzrost ma sięgnąć 50%. Optimus zapowiadał także koncentrację na sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. - Marże osiągane w tym sektorze są znacznie wyższe niż w przypadku dużych kontraktów - uzasadnił ten krok rzecznik. To wszystko oraz dalsza wyprzedaż nierentownego majątku mają sprawić, że 2003 r. firma zakończy na plusie, jeśli chodzi o wynik operacyjny i netto, zarówno na poziomie jednostkowym, jak i skonsolidowanym.
Pożegnanie z holdingiem
Optimus stopniowo odchodzi od struktury holdingowej. Do niedawna był "czapą" dla kilkudziesięciu spółek, z których część była zupełnie martwa bądź generowała duże straty. - Likwidacja bądź sprzedaż tych podmiotów pozwala na znaczną redukcję kosztów - wskazał M. Maciaś. Docelowo grupa Optimusa ma składać się z 3-4 podmiotów. Oprócz spółki-matki będą to Optimus IC (kasy fiskalne) i Optimus RE (nieruchomości). Restrukturyzacja dotyczy również kosztów osobowych. W krótkim okresie czasu zatrudnienie w Optimusie zmniejszyło się prawie o połowę, z 460 osób do 260 osób. Nieuniknione były zwolnienia grupowe. - Równocześnie przyjmowaliśmy do pracy wysokiej klasy specjalistów - deklarował rzecznik.
Pozytywne trendy