Reklama

Ludzie, cyrk przyjechał

Publikacja: 22.03.2003 09:15

O rany, jaki byłem naiwny. Kiedy po ostatnich wyborach parlamentarnych ironizowałem wieszcząc nadejście ery głupoty, nie zdawałem sobie sprawy, jakie cuda nas jeszcze czekają. Eksplozja głupoty polityczno-gospodarczej i nieudolność w rządzeniu okraszane są od wielu tygodni orwellowskim spektaklem w postaci postępowania w sprawie afery Rywina.

Niestety, wystarczy spędzić kilka godzin przed telewizorem, oglądając relacje z posiedzeń komisji tzw. śledczej (z nazwy chyba tylko...), by poczuć zniechęcenie do posiadania paszportu z orłem. Ostatnio dyskusja koncentruje się wobec pewnej giełdowej spółki... M. Historyk, pan Tomasz N. zadaje - jak mu się wydaje - "podchwytliwe" pytania Włodzimierzowi C. Coś mu się tam nie zgadza w billingu rozmów innego gwiazdora biznesu medialnego - Roberta K. Spieszę wyjaśnić, że oficjalne billingi z oficjalnych komórek można sobie..., no powiedzmy - darować. Wystarczy bowiem pójść na warszawski stadion albo do zupełnie oficjalnego dealera i kupić jakieś "prepaidowe" barachło. I dzwonić do woli. Bez kontroli. Pytanie, który z przesłuchiwanych miałby być na tyle szalony, by pozwolić na rejestrowanie własnych, zapewne niezbyt oficjalnych, rozmów. Cała dyskusja wokół tego, kto i do kogo dzwonił, zakrawa na kpinę.

Co to ma wspólnego z giełdowym parkietem? Cóż, niestety bardzo wiele. W podobnej, jak sejmowa, atmosferze, toczone są postępowania wyjaśniające w sprawach dotyczących rynku kapitałowego. Są zapewne mniej spektakularne. Dzielne organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości nie mają zielonego pojęcia, nad czym pracują. Przestępcy ryczą ze śmiechu. Inwestorzy pozostają na lodzie. Naród ma to w nosie, bo zapewne w większości nie wie o istnieniu jakiegokolwiek rynku kapitałowego. Ignorancja i niekompetencja jest zresztą chyba ulubioną cechą Polaków.

Żenada - tak wiele razy komentujemy z red. Dariuszem J. otaczającą nas coraz śmieszniejszą rzeczywistość. W tym przypadku określenie "żenada" to zdecydowanie zbyt mało. Cały ten medialny "show" obraża zdrowy rozsądek. Normalny człowiek ma prawo zastanowić się, gdzie żyje. Bo z tzw. przesłuchań wniosek jest dość ewidentny. Wokół nas - złodzieje i bandyci. Woda na młyn oszołomów i politycznych cwaniaków.

Jeszcze jedno. Nie ulega wątpliwości, że w komisji tzw. śledczej jest tylko jeden prawdziwy facet. I mniejsza o to, że to Rokita. Dla mnie urasta do rangi Supermana. Szkoda, że na rynku kapitałowym i finansowym dotąd nikt taki się nie pokazał.

Reklama
Reklama

Tekst jest wyrazem osobistej wiedzy i poglądów autora i nie powinien być inaczej interpretowany. Nie ma też związku z wykonywaną pracą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama