Takie są założenia "Programu Naprawy Finansów Rzeczpospolitej" przedstawionego przez wicepremiera Grzegorza Kołodkę w ubiegłym tygodniu rządowi. PARKIET dotarł do tego dokumentu. Program zakłada zmiany w systemie podatkowym w takim kształcie, jak to przedstawił szef resortu finansów pod koniec lutego. Reforma zakłada, że zmiany w podatkach osobistych będą neutralne dla większości podatników. Ewentualne obniżenie stawek odczują najubożsi. Na likwidacji ulg i zwolnień stracą oczywiście ci, którzy z nich do tej pory korzystali. W 2001 r. wartość ulg wyniosła 6,5 mld zł. Resort finansów szacuje, że dzięki ich skasowaniu już w przyszłym roku w budżecie zostanie o 370 mln zł więcej. Jednak już w 2005 r. kwota ta wyniesie 2,4 mld zł, a w 2006 - 2,8 mld zł.
Stracą osoby, które dziś prowadzą działalność gospodarczą jako osoby fizyczne i płacą 19-proc. podatek PIT. Samorządy będą mogły obniżyć stawkę dla firm maksymalnie do 20%.
Nie wiadomo, czy wzrośnie podstawowa stawka VAT (dziś 22%). W programie co prawda stwierdza się, że podatek ten nie wzrośnie. Autorzy jednak podają efekty podniesienia stawki o 1 punkt proc. Dałoby to budżetowi 2,2 mld zł. Ten sam zabieg w przypadku 7-proc. stawki obniżonej to dla państwowej kasy zysk w wysokości 1,7 mld zł.
Pod nóż idzie blisko 100 przypadków automatycznej indeksacji świadczeń. Najważniejsze z nich to emerytury i renty oraz płace budżetówki. Będą także zmiany w służbie zdrowia.. "Budżet państwa w obecnym porządku nie jest w stanie przeprowadzić kolejnej powszechnej operacji oddłużenia zakładów opieki zdrowotnej. Ten obowiązek obciąża organy założycielskie - głównie jednostki samorządowe. Ich wsparciem może być sięgnięcie po ewentualne środki w ramach emisji obligacji oraz kontrolowana upadłość i/lub prywatyzacja ZOZ-ów - czytamy w dokumencie, do którego dotarł PARKIET.
Niektóre szczegóły planu wicepremiera Kołodki: