France Telecom za 9 mld euro sprzeda akcje największemu swojemu udziałowcowi - rządowi francuskiemu. Kolejne 6 mld euro ma pozyskać z oferty dla akcjonariuszy indywidualnych. Papiery te zostaną sprzedane po 14,5 euro za każdy, podczas gdy w końcu sesji piątkowej na giełdzie w Paryżu jeden walor potentata telekomunikacyjnego wyceniany był na 20,2 euro.
Gigantyczna emisja akcji ma pomóc spółce w zredukowaniu do końca 2005 r. o jedną trzecią zadłużenia, które wynosi teraz ok. 68 mld euro. Nowy dyrektor firmy - Thierry Breton, który zastąpił w październiku ub.r. Michela Bona, obiecał, że do końca br. zwiększy zasoby gotówkowe firmy o 3 mld euro, i to bez uwzględniania sprzedaży aktywów. W ubiegłym tygodniu francuski koncern uzgodnił też sprzedaż udziałów w spółce telekomunikacyjnej Wind włoskiemu koncernowi Enel, dzięki czemu powinien pozyskać 1,5 mld euro. - Jednym z naszych celów, poza, oczywiście, zredukowaniem zadłużenia, jest zwiększenie zasobów gotówkowych firmy, czyli zwiększenie jej płynności - powiedział Frank Dangeard, który odpowiedzialny jest w spółce za zrestrukturyzowanie zadłużenia. Podkreślił, że FT otrzymał poparcie od 21 banków, które zaoferowały gwarancje kredytowe na łączną kwotę 30 mld euro.
Sprzedaż akcji France Telecom rozpoczęła się wczoraj i ma potrwać dwa i pół tygodnia. Władze firmy podkreśliły, że początek wojny w Iraku nie wpłynął w żaden sposób na zmiany planów.
France Telecom
w Polsce