Reklama

Obniżka co miesiąc

Rada Polityki Pieniężnej po raz trzeci z rzędu obniżyła stopy procentowe. Tak jak poprzednio o 25 pkt bazowych. Analitycy nadal twierdzą, że to nie koniec cięć, a następne mogą nastąpić już w kwietniu.

Publikacja: 27.03.2003 08:05

Nie wszyscy spodziewali się tej obniżki. Choć większość analityków oczekiwała cięcia, część sądziła, że osłabienie złotego może odsunąć decyzję RPP. Mimo tej lekkiej niepewności rynek prawie nie zareagował. Dolar po ogłoszeniu informacji o obniżce kosztował 4,064 zł, wobec 4,0655 zł rano, a euro - 4,3341, wobec 4,3246 zł.

Analitycy zastanawiają się już, kiedy będzie następna redukcja. Zdaniem Jacka Wiśniewskiego, ekonomisty z Pekao SA, może do niej dojść już w kwietniu lub maju.

- W kwietniu może nastąpić dołek inflacji, toteż Rada może się wstrzymać z decyzją o redukcji do maja - powiedział. - Potem spodziewamy się jeszcze jednej obniżki w połowie roku.

Jego zdaniem, redukcje będą mogły być nawet większe, o ile inflacja pozostanie nadal niska. A to będzie zależeć od cen żywności oraz od tempa wzrostu gospodarczego. Jeśli gospodarka będzie się rozwijać powoli, obniżek może być więcej.

Szybkiej redukcji stóp procentowych oczekuje także Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska.

Reklama
Reklama

- Stopy powinny zostać obniżone już w kwietniu, najpóźniej w maju - powiedział. - Sądzę, że zanotowany ostatnio głęboki spadek inflacji bazowej wskazuje, że także wskaźnik tempa wzrostu cen, wyliczany przez GUS, będzie nadal spadał. Uważam, że w ciągu kolejnych 12 miesięcy stopy zostaną obniżone jeszcze o 100-150 pkt bazowych.

Rada Polityki Pieniężnej uzasadniła obniżkę stóp procentowych niską inflacją i małym popytem wewnętrznym. Z czynników grożących wzrostem inflacji Rada wymieniła tradycyjnie niebezpieczeństwo wzrostu cen ropy i niepewność co do polityki fiskalnej. Uznała, że wprawdzie trudna sytuacja finansowa ZUS i Agencji Rynku Rolnego może spowodować wzrost deficytu ekonomicznego, ale deficyt budżetu będzie taki jak zaplanowano. RPP zwróciła też uwagę, że spadek wartości złotego może zwiększyć inflację. Z drugiej jednak strony podczas konferencji prasowej członkowie Rady bagatelizowali wpływ wysokich cen ropy i słabego złotego na inflację.

- Są pewne szacunki wpływu słabego złotego na inflację - powiedział Leszek Balcerowicz, prezes NBP. - Nawet gdyby to osłabienie było trwałe, cel inflacyjny na ten rok powinien zostać zrealizowany.

- Nawet gdyby wyższe ceny ropy naftowej utrzymały się przez drugi i trzeci kwartał, nie stanowi to zagrożenia inflacyjnego w tym i w 2004 roku - stwierdził Dariusz Rosati, członek Rady.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama