To, że minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner nie jest zwolennikiem programu naprawy finansów publicznych, przygotowanego przez ministra finansów Grzegorza Kołodkę, było wiadome od dawna. Wczoraj, podczas debaty zorganizowanej przez BRE Bank, J. Hausner nie chciał się wypowiadać na temat propozycji G. Kołodki. Ograniczył się do krytyki pomysłu rezygnacji z waloryzacji rent i emerytur, stwierdzając, że jest ona nie do przeprowadzenia ze względu na zapisy w konstytucji.
Jerzy Hausner mówił więc przede wszystkim o swoim programie - planie działania Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, który we wtorek trafi pod obrady rządu. Jak powiedział - będzie się on koncentrował na czterech podstawowych celach.
? Ograniczenie ubóstwa. Minister Hausner uważa, że wzrost bezrobocia oraz fakt, iż coraz więcej rodzin żyje poniżej progu ubóstwa powoduje, że pogarsza się także sytuacja firm. Chce on jednak unowocześnić system pomocy socjalnej m.in. poprzez jego decentralizację, wprowadzenie kryteriów dochodowych i majątkowych, które będą warunkować uzyskanie pomocy, a także poprzez scalenie różnego rodzaju zasiłków i zapomóg. Jednym z pomysłów ministra Hausnera jest kontrakt społeczny.
- Osoby, które będą dostawać pomoc społeczną, będą musiały się zobowiązać do określonych zachowań, na przykład, podnoszenia własnych kwalifikacji albo edukacji dzieci - powiedział J. Hausner.
? Promocja zatrudnienia. Spadek bezrobocia ma nastąpić m.in. poprzez różnego rodzaju programy rozwoju regionalnego i lokalnego oraz tworzenie stref inwestycyjnych. Minister Hausner liczy, że odchodzący z górnictwa czy hutnictwa znajdą pracę w firmach powstałych wokół tych branż i na bazie wydzielonego z nich majątku.