Światowe rynki pozostają pod wpływem doniesień z Iraku. Inwestorzy wpatrzeni w relacje telewizyjne, niemal całkowicie ignorują dane makroekonomiczne, jakie w ostatnim czasie spływają na rynek. Często są to dane niezwykle istotne, jak chociażby te ze środy, mówiące o ponad 8-proc. spadku sprzedaży nowych domów w USA. I chociaż giełdy zdradzają już pewne zobojętnienie wobec wieści napływających z frontu, to jednak Irak, dalej będzie głównym wyznacznikiem przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Obserwując tę wojenną hossę na Wall Street, można założyć, że najbliższe dni dalej będą upływać pod znakiem korekty. Z uwagi na siłę obserwowanej w ubiegłym tygodniu zwyżki, oczekuję że amerykańskie indeksy nie spadną poniżej 38,2-proc. zniesienia Fibonacciego - czyli poniżej 8100 pkt w przypadku Średniej Przemysłowej, 855 pkt dla S&P500 i 1360 pkt dla Nasdaq Composite. Właśnie stamtąd ma szansę rozpocząć się nowy impuls wzrostowy, który doprowadzi do testu szczytów z grudnia 2002 r.
Japoński rynek też korzysta z poprawy koniunktury na świecie. Póki co w bardzo ograniczonym zakresie. Jest jednak szansa na znacznie więcej, zwłaszcza że Nikkei zdołał powrócić powyżej 8300 pkt (dolne ograniczenie kilkumiesięcznej stabilizacji). Już to, samo w sobie, może zapowiadać lepsze czasy dla posiadaczy akcji. Jednak byki będą mogły czuć się bezpiecznie dopiero po przełamaniu, znajdującej się na wysokości 8440 pkt, dziesięciomiesięcznej linii bessy. Pokonanie tej bariery podażowej, wpłynie na zmianę krótkoterminowej sytuacji technicznej. Otworzy bowiem stronie popytowej drogę do 9450 pkt, gdzie silną barierę tworzą średnioterminowe dołki z września 2001 i lutego 2002 r.
Zwyżka w okolice 9450 pkt to wszystko na co w tej chwili mogą liczyć kupujący. Trudno bowiem oczekiwać, że strona popytowa zdoła przełamać usytuowany tam opór, w sytuacji, gdy wzmacnia go jedno ze zniesień Fibonacciego, a 2% wyżej znajduje się trzyletnia linia trendu spadkowego. Przy obecnej kondycji japońskiego rynku, zmiana długoterminowego trendu jest mało prawdopodobna. A tym właśnie skutkowałoby wybicie powyżej 9450-9700 pkt.