W ostatni piątek kontrakty terminowe na indeks WIG20 wybiły się z półtoramiesięczego kanału trendowego, którego dolne ograniczenie łączyło dołki z 6 i 25 lutego oraz 5 marca. Kierunek wybicia można było dość łatwo przewidzieć, biorąc pod uwagę nachylenie kanału ku dołowi i istotny wzrost obrotu przy zwyżkach kursu w jego ramach.
Samo wybicie zostało potwierdzone wzrostem wolumenu obrotu. Sesję wtorkową, środową i w szczególności wczorajszą traktuję jako ruch powrotny do górnego ograniczenia formacji. Bykom dodatkowo sprzyja sygnał kupna w postaci przebicia wolniejszej średniej kroczącej z 45 sesji przez szybszą z 15 sesji. Dopóki rynek nie zejdzie poniżej pierwotnej podażowej linii kanału (wczoraj na poziomie 1116 pkt), dopóty pierwszy sygnał kupna nadal jest aktualny i wiarygodny. Definitywnym sygnałem zajęcia długiej pozycji byłoby dla mnie przekroczenie poziomu 1150 pkt. Zasięg wybicia to poziom 1190 pkt i tak się akurat składa, że na tej wysokości znajduje się 62-proc. zniesienie fali spadkowej zapoczątkowanej w grudniu. W krótkim terminie bariera ta wydaje się nie do pokonania, przynajmniej przy pierwszej próbie.
Inwestorów będących po "długiej" stronie rynku powinien napawać otuchą wygląd oscylatorów. Nie chodzi już o sam fakt, że wiele z nich wygenerowało w ostatnich dniach istotne sygnały zakupu (MACD, Ultimate, RSI), ale o to, że od około 2 miesięcy utrzymują się w trendach wzrostowych (co pierwotnie było odczytywane jako pozytywne dywergencje, a obecnie stanowi potwierdzenie tendencji rosnącej rynku). Z tego względu, przy stabilizacji na światowych parkietach przewiduję kontynuację trendu wzrostowego do poziomu 1190 pkt.