Początek sesji poniedziałkowych przyniósł utrwalenie tendencji zniżkowej na rynkach nowojorskich. Inwestorów niepokoiła perspektywa długotrwałej wojny na Bliskim Wschodzie, która może opóźnić ożywienie aktywności ekonomicznej oraz uniemożliwić amerykańskim przedsiębiorstwom poprawę wyników. Uwagę zwracał spadek notowań czołowej firmy medialnej AOL Time Warner, do którego przyczyniło się dochodzenie w sprawie nieprawidłowości w zapisach księgowych. Staniały również akcje spółki Halliburton, wyspecjalizowanej w usługach dla przedsiębiorstw eksploatujących złoża naftowe. Pojawiły się bowiem obawy, że może ona nie uzyskać zamówień związanych z usuwaniem powojennych zniszczeń w Iraku. Spadły też notowania producentów półprzewodników oraz linii lotniczych. Atmosferę na Wall Street pogorszyły dodatkowo dane, które wykazały spadek aktywności w amerykańskim przemyśle. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones obniżył się o 1,94%, a Nasdaq o 1,83%.
Przedłużająca się wojna oraz niepomyślne doniesienia z rynków nowojorskich to główne przyczyny tendencji spadkowej na giełdach europejskich. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 2,57%, a CAC-40 stracił 4,19%. DAX spadł do godz. 18.00 o 4,03%. Inwestorzy pozbywali się zwłaszcza akcji towarzystw ubezpieczeniowych oraz firm zaawansowanych technologii. Wyraźnie staniały walory Avivy i Legal & General, a także potentata reasekuracyjnego Munich Re, który może być zmuszony do emisji akcji. Tymczasem wiadomość o zmniejszeniu popytu na układy scalone pobudziła wyprzedaż papierów producentów półprzewodników Philips Electronics, Infineon, STMicroelectronics i ASML. Ponadto w odwrocie znalazły się notowania grupy medialnej Vivendi Universal.
Tendencja spadkowa objęła także główne indeksy azjatyckie. Nikkei 225 stracił 3,71%, a w Hongkongu Hang Seng obniżył się o 2,58%.
Na parkietach środkowoeuropejskich budapeszteński BUX spadł o 2%, natomiast w Pradze PX-50 wzrósł - wbrew ogólnej tendencji - o 0,61%. Moskiewski RTS zakończył sesję na poziomie niższym o 1,64%.