Zgodnie z oczekiwaniami, najwięcej głosów na walnym kontrolować będzie grupa, w skład której wchodzą BRE, Zbigniew Jakubas, Polsat Media i TCF. Choć wszyscy jej członkowie oficjalnie odżegnują się od jakichkolwiek formalnych powiązań, to można przypuszczać (m.in. na podstawie zawieranych niedawno transakcji na papierach Elektrimu), że zależy im na wyborze nowej rady nadzorczej warszawskiego holdingu i w związku z tym nie będą próbować blokować obrad.
Powyższe grono akcjonariuszy najprawdopodobniej można powiększyć o firmę Polska Grupa Zarządzania Funduszami (PGZF), która na walnym zarejestrowała 3,43 mln akcji. Jeszcze miesiąc temu była ona kontrolowana przez BRE, jednak 10 marca została sprzedana spółce FSZ. "Pomiędzy FSZ Sp. z o.o. a BRE nie ma żadnych powiązań" - napisał bank w komunikacie. PGZF przejęła najprawdopodobniej akcje Elektrimu, które wcześniej znajdowały się w spółkach zależnych BRE (łącznie 930 tys.) oraz które dla banku parkował Kredyt Bank (2,5 mln).
Łącznie wszystkie podmioty wchodzące w skład nieformalnej grupy będą miały niemal 70% głosów na walnym. Przy statucie Elektrimu, który wymaga, by wszystkie uchwały zapadały większością 75% głosów oddanych, oznacza to, że siła wspomnianych podmiotów jest zbyt mała. Z drugiej strony, mniejszości, która pozwoliłaby blokować uchwały, nie ma Vivendi. W tej sytuacji języczkiem u wagi będzie Chemia Polska i powiązana z nią Międzynarodowa Korporacja Gwarancyjna. Według krążących po rynku pogłosek, podmioty te poprą tę grupę, która zaoferuje po walnym odkupienie akcji Elektrimu po korzystniejszej cenie.
Z listy akcjonariuszy, którzy stawią się na walnym, wynika, że amerykański fundusz Highwood Partners, który niedawno domagał się pozbawiania prawa głosu BRE, TCF i Polsat Media (decyzji sądu w tej sprawie jeszcze nie ma), zarejestrował niespełna 30 tys. papierów warszawskiego holdingu.
Walne Elektrimu ma wybrać nową radę nadzorczą w drodze głosowania grupami oraz zmienić jej statut. Usunięty ma być z niego zapis, określany mianem "zemsta prezesa Skowrońskiego" (od nazwiska byłego prezesa Elektrimu, który wprowadził go do statutu), wymagający przy każdej uchwale większości 75% głosów oddanych. Według nieoficjalnych informacji Vivendi może chcieć zablokować obrady, by zmusić Polsat do powrotu do negocjacji w sprawie odkupienia od Francuzów pakietu 51% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (jej najwartościowszymi aktywami są udziały w operatorze sieci telefonii komórkowej Era).