Europa dominowała na światowym rynku fuzji już drugi kwartał z rzędu i po raz trzeci w ciągu ostatnich pięciu kwartałów. Wartość ogłoszonych w tym roku transakcji wyniosła 134 mld USD, wobec 242 mld na świecie.
Goldman Sachs Group i Morgan Stanley, które przodują wśród banków inwestycyjnych doradzających przy fuzjach, i tym razem wykorzystały procesy reorganizacyjne w europejskich branżach, takich jak energetyka i telekomunikacja. Oba banki pracowały przy ofercie Gas Natural, co pozwoliło im zachować czołowe pozycje na tym rynku, który w ciągu minionych trzech lat skurczył się o 75%.
Siła europejskiego rynku fuzji jest dość względna. Słaba koniunktura gospodarcza, obawy związane z wojną w Iraku i najdłuższa od II wojny światowej giełdowa bessa ostudziły ten rynek na świecie. Wartość europejskich transakcji spadła w I kw. o 2% w stosunku do takiego samego okresu ub.r., a w USA o 6%.
Udział opłat za doradzanie przy fuzjach w ogólnych przychodach Goldman Sachs i Morgan Stanley tradycyjnie był większy niż u rywali, takich jak Deutsche Bank czy J.P. Morgan. Firmy te ostatnio bardziej skoncentrowały się na handlu obligacjami, by zrekompensować spadające przychody z fuzji.
Przychody Goldman Sachs z tytułu doradztwa, na co składają się opłaty za fuzje, przejęcia i restrukturyzację, spadły w I kwartale o 26%, do 337 mln USD, i stanowiły 8% ogólnych przychodów w porównaniu z 13% w I kwartale 2000 r.