Ostatnie sesje na światowych giełdach nie pozostawiają większych złudzeń, że wojenna hossa dobiegła końca i główne indeksy wracają do bessy. Po raz kolejny potwierdziło się, że wzrosty oparte jedynie na wierze w lepsze jutro są tyleż dynamiczne, ileż krótkotrwałe. Następujące potem rozczarowanie powoduje, że inwestorzy ze zdwojoną determinacją sprzedają akcje. Wystarczyło 6 sesji, by podaż zabrała ponad połowę wcześniejszej zwyżki. To nie wystawia dobrej rekomendacji kupującym i każe liczyć się z kontynuacją spadków w kolejnych tygodniach.

Dla amerykańskich wskaźników koniunktury jako kluczowe wsparcia, których przełamanie będzie przesądzać o takim rozwoju wypadków, można wskazać 831 pkt dla S&P500, 7860 pkt dla DJIA i 1330 pkt dla Nasdaq. Z tym, że już teraz musi niepokoić spadek tego ostatniego indeksu poniżej szczytu z połowy lutego, stanowiącego górną granicę konsolidacji. Konsolidacja ta mogła stanowić podstawę pod trwalszy ruch wzrostowy. Obecnie sytuacja wygląda tak, że po wypełnieniu zasięgu zwyżki, wynikającej z wysokości trendu bocznego, indeks wraca w objęcia niedźwiedzi.

Na giełdach Eurolandu wczoraj doszło do odbicia po znacznej poniedziałkowej przecenie. Warto zauważyć, że poprawa koniunktury wystąpiła wraz z dotarciem indeksów do silnych wsparć. Dla DAX wyznacza je 62-proc. zniesienie marcowego wzrostu (2390 pkt), a dla CAC-40 luka hossy z 14 marca z dolną granicą przy 2555 pkt. Niestety, ostatnie notowania w Paryżu i Frankfurcie nie wypadły imponująco. Dotarcie do silnego wsparcia nie zachęciło inwestorów do aktywniejszych zakupów akcji. W konsekwencji, prawdopodobnie już w najbliższych dniach, nastąpi przebicie tych wsparć, co otworzy drogę do ataku na tegoroczne minima.

Najwięcej zyskał we wtorek indeks giełdy londyńskiej. Trudno jednak upatrywać w tym fakcie zapowiedzi kontynuacji ruchu zwyżkowego. FT-SE 100 nie zdołał domknąć obszernej, poniedziałkowej luki bessy, kończącej dwutygodniową stabilizację. Ta luka dobrze ilustruje zmianę krótkookresowego układu sił na rynku i zapowiada dalszy marsz na południe.