Minister gospodarki, pracy i polityki społecznej przedstawił wczoraj plan działania swojego resortu na 2003 r. - Nadrzędnym celem działań podejmowanych w kierowanym przeze mnie ministerstwie jest osiągnięcie wysokiego i trwałego wzrostu gospodarczego - powiedział Jerzy Hausner. Jego zdaniem, realizacja zadań zapisanych w planie działania resortu gospodarki ma umożliwić osiągnięcie w tym roku wzrostu PKB na poziomie 3%, a w przyszłym na poziomie 5%.

W opinii szefa resortu gospodarki, będzie to możliwe dzięki realizacji czterech priorytetów, do których zaliczono: ograniczenie ubóstwa i przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu, promocje zatrudnienia, efektywne wykorzystanie funduszy unijnych oraz ożywienie gospodarcze. Priorytety te J. Hausner będzie realizował dzięki np. utrzymaniu realnej wartości minimalnego wynagrodzenia, rent i emerytur, realizacji regionalnych i lokalnych programów aktywizacji zawodowej, zwiększeniu aktywności osób w wieku przedemerytalnym, ograniczaniu barier w rozwoju przedsiębiorstw czy promocji usług turystycznych poprzez wdrożenie systemu bonów turystycznych.

Minister gospodarki opowiedział się wczoraj także przeciwko szybkiemu wejściu naszego kraju do strefy euro. - Uważam, że dążenie za wszelką cenę do jak najszybszego spełnienia kryteriów wymaganych od kraju, który chce wejść do unii monetarnej, jest błędem. Najpierw powinniśmy doprowadzić do ożywienia gospodarczego, a potem stopniowo spełniać kryteria, by w rozsądnym terminie wejść do strefy euro - powiedział szef resortu gospodarki.

Minister uważa, że jego program nie jest ani konkurencją, ani alternatywą dla programu naprawy finansów państwa, opracowanego przez wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodkę. Jego zdaniem, najlepszym sposobem na naprawę finansów publicznych jest rozwiązanie problemów zasygnalizowanych w programie działania resortu gospodarki. Może temu służyć np. obniżenie obciążeń podatkowych przedsiębiorstw. - Jeżeli zasygnalizowane przez ministra Kołodkę zmiany będą służyły temu celowi, powiem: tak Grzegorz, ja to popieram - stwierdził J. Hausner.

O programach Kołodki i Hausnera jako uzupełniających się mówią eksperci Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. - Oba plany w wielu miejscach się uzupełniają. Wiele punktów programu Hausnera możemy ocenić pozytywnie. Przede wszystkim jest on konkretny i szczegółowy. Nie zawiera jednak szacunku kosztów ani oszczędności dla budżetu, wynikających z jego realizacji - powiedział Jeremi Mordasewicz z PKPP. Zdaniem ekspertów PKPP, plan Hausnera zakłada także wzrost ingerencji państwa w gospodarkę, jak również charakteryzuje się brakiem konkretów co do planów prywatyzacyjnych. - Generalnie można powiedzieć, że nawet suma programów obu ministrów nie daje jasnego obrazu strategii rządu - powiedział J. Mordasewicz.